Marihuana ukryta w transporcie pościeli

Funkcjonariusze Mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej podczas rutynowej kontroli w przesyłkach, w których miała znajdować się m.in. pościel i poduszki znaleźli prawie 30 kilogramów marihuany wartej około 1,7 miliona złotych. Do sprawy mazowieccy policjanci zatrzymali 41-letniego mieszkańca Radomia, który był adresatem przesyłek.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

Rzeczniczka Krajowej Administracji Skarbowej Anita Wielanek poinformowała, że funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Oddziału Celnego I w Pruszkowie podczas rutynowej kontroli przesyłek skierowali do rewizji dwie z nich, w związku z podejrzanym kształtem, który zauważyli w trakcie kontroli RTG.

"Kontrolowane przesyłki nadane były w Kanadzie i miały zawierać pościel, poduszki, słodycze, koce oraz ręczniki"

- tłumaczyła Anita Wielanek.

"W rzeczywistości tylko jedna z poduszek zgadzała się z deklarowanym opisem i zawierała wypełnienie bambusowe. W pozostałych funkcjonariusze znaleźli hermetycznie zamknięte foliowe torebki z suszem roślinnym. Przeprowadzone testy potwierdziły, że w opakowaniach znajduje się marihuana" - zaznaczyła rzeczniczka KAS.

Po dokładnym sprawdzeniu zawartości dwóch kartonów, funkcjonariusze zabezpieczyli 31 opakowań z narkotykami o wadze prawie 30 kg.

"Wartość rynkowa towaru to około 1,7 mln zł. W akcji brali udział również funkcjonariusze z Działu Granicznego Realizacji z psem służbowym Nutką, wyszkolonym do wykrywania substancji psychotropowych"

- dodała.

"Zabezpieczona marihuana została przekazana policjantom z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu, którzy wspólnie z funkcjonariuszami z Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu, ustalili i zatrzymali adresata przesyłek, którym okazał się 41-letni mieszkaniec Radomia" - poinformowała rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu podinsp. Katarzyna Kucharska.

Zatrzymany mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie, gdzie usłyszał zarzuty przemytu narkotyków. Decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące.

"Śledztwo w tej sprawie, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie, prowadzą policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KMP w Radomiu. Funkcjonariusze nie wykluczają dalszych zatrzymań osób biorących udział w tym procederze" - dodała podinsp. Katarzyna Kucharska.

 

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

#polska

mg
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo