MSZ Sikorskiego opiniowało umowę z Rosjanami ws. ośrodka w Skubiance. Zagrożeń... nie stwierdzono

Trwają proceduralne przepychanki pomiędzy Lasami Państwowymi i ambasadą Federacji Rosyjskiej ws. wydania ośrodka w Skubiance. Rosjanie nie chcą terenu opuścić, a LP zapowiedziały dalsze kroki prawne. Tymczasem portal Niezalezna.pl uzyskał informację, że przed podpisaniem umowy z Rosjanami dotyczącej dzierżawy ośrodka, konsultowało ją ówczesne MSZ. Mimo oczywistych wątpliwości, związanych z zabezpieczeniem kontrwywiadowczym, opinia ministerstwa kierowanego wówczas przez Radosława Sikorskiego była pozytywna. 

Radosław Sikorski
Autor: Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Ambasada Federacji Rosyjskiej w Warszawie od 11 lutego 2010 r. wynajmowała od Nadleśnictwa Jabłonna blisko pięciohektarowy ośrodek wypoczynkowy w Skubiance, na terenie którego znajdują się 2 hotele, 2 wille i 8 domków letniskowych (umowę podpisano 4 grudnia 2009 r.). Z tytułu najmu nieruchomości Rosjanie płacili ok. 12 tysięcy złotych miesięcznie (ostatnio nieregularnie), a umowa miała obowiązywać do 2025 r., jednak 13 kwietnia Lasy Państwowe ją zerwały, wystosowując pismo z żądaniem natychmiastowego wydania nieruchomości.

Jak informuje fakt.pl, powołując się na rzecznika Lasów Państwowych Michała Gzowskiego, „termin wydania ośrodka minął 4 maja, ale mimo tego Rosjanie nie wynieśli się ze Skubianki” (…) nie trafiło również żadne pismo wyjaśniające z ambasady”, wobec czego Lasy Państwowe „podejmą teraz kroki prawne w celu odzyskania nieruchomości”.

Kwestia zastanawiająco niskiej stawki za dzierżawę ośrodka, a także nieregularnych płatności (ostatnio m.in. spowodowana sankcjami nałożonymi na rosyjskie banki), to jedna strona medalu. Druga - jak się wydaje znacznie istotniejsza - to kwestia bezpieczeństwa państwa, bo Skubianka położona jest bardzo blisko ważnych obiektów wykorzystywanych przez Wojsko Polskie. 

Rosyjscy dyplomaci – autem, drogą wodną lub poprzez odpowiednie urządzenia elektroniczne – mieli ze Skubianki nadzwyczaj blisko do wielu miejsc, ważnych dla bezpieczeństwa militarnego Polski. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że gdyby Rosjanie chcieli dyskretnie uprawiać działalność szpiegowską nakierowaną na wojsko, lepszego miejsca od ośrodka nad Zalewem Zegrzyńskim wybrać nie mogli.

Zaledwie 3 km od wypoczynkowej bazy Rosjan, w Zegrzu, znajduje się Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki polskiej armii. W placówce tej odbywają się szkolenia kadr łączności na potrzeby Sił Zbrojnych RP, m.in. żołnierzy zawodowych i pracowników wojska na kursach specjalistycznych (w tym na potrzeby kontyngentów zagranicznych). W tym samym obiekcie ma swoją siedzibę Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej.

W odległości 1,5 km od tego miejsca – a zaledwie 4,8 km od rosyjskiego ośrodka – zlokalizowany jest Ośrodek Szkoleniowy Wojskowej Akademii Technicznej. Natomiast po drugiej stronie drogowego mostu nad Zalewem Zegrzyńskim – 5,5 km od Skubianki – działają Wojskowe Zakłady Łączności, produkujące i serwisujące sprzęt łączności na potrzeby Sił Zbrojnych oraz pozostałych służb mundurowych, jak również Wojskowy Instytut Łączności.

Następnie, gdy przejedziemy przez Nieporęt do miejscowości Białobrzegi, trafimy do Jednostki Wojskowej nr 4539. To niecałe 15 min samochodem ze Skubianki. A 2,5 km od owej Jednostki położony jest Wojskowy Dom Wypoczynkowy w Ryni, w którym w latach 2011-2014 przedstawiciele MON, SKW i ABW brali udział w konferencjach dotyczących cyberbezpieczeństwa oraz ochrony tajnych informacji.

Jak ustalił portal Niezalezna.pl, w 2009 r., przed zawarciem umowy dotyczącej dzierżawy ośrodka w Skubiance Ministerstwo Spraw Zagranicznych - kierowane wówczas przez Radosława Sikorskiego - było konsultowane w tej kwestii i jak wynika z odpowiedzi na przesłane przez nas pytania, a także z efektu tych konsultacji, nie dostrzegło zagrożeń dotyczących bezpieczeństwa państwa.

MSZ nie odpowiedziało nam wprost na pytanie, czy z uwagi na położenie ośrodka w pobliżu ważnych obiektów użytkowanych przez Wojsko Polskie, były także prowadzone konsultacje ze Służbą Kontrwywiadu Wojskowego lub Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego, stwierdzając jedynie, że konsultacje były prowadzone „zgodnie z kompetencjami wynikającymi z ustawy z dnia 4 września 1997 r. o działach administracji rządowej (Dz. U. 1997 Nr 141 poz. 943 z późn. zm.)”.

Resort odciął się także od kwestii rażąco niskiej stawki z tytułu dzierżawy ośrodka w Skubiance Ambasadzie Federacji Rosyjskiej, stwierdzając, że jego opinia „nie miała wpływu na określenie warunków dzierżawy tej nieruchomości zawartych w umowie między Państwowym Gospodarstwem Leśnym Lasy Państwowe Nadleśnictwem Jabłonna a dzierżawcą, w tym na termin jej obowiązywania oraz stawki za dzierżawę nieruchomości”. – Zgodnie z prawem cywilnym strony umowy według własnego uznania kształtują prawa i obowiązki wynikające ze stosunku dzierżawy nieruchomości. (…) Obecnie resortem wiodącym w przedmiotowej sprawie jest Ministerstwo Klimatu i Środowiska – dodano w przesłanej nam informacji.

O procedurze, według której nieruchomość w Skubiance została wydzierżawiona rosyjskiej ambasadzie (ew. przetargu, podstawie ustalenia stawek, zasad użytkowania, oraz innych istotnych zapisach umowy), będziemy informować już w poniedziałek.

 



Źródło: niezalezna.pl, Gazeta Polska

 

Przemysław Obłuski,Grzegorz Wierzchołowski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo