Nie liczy się program, ale "autentyzm emocji"? Zaskakująca teoria wyborcza Tuska

Lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk wziął udział w spotkaniu otwartym ze studentami na Wydziale Ekonomicznym UMCS w Lublinie. Mówił tam m.in. o wyborach i o tym, co decyduje o sukcesie w polityce.

Donald Tusk
Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Mówiąc o wyborach, Tusk stwierdził, że "każde kolejne to jest innego typu wyzwanie". Dodał, że z jego doświadczeń wynika, że "argumenty i racje w polityce są tylko drobną częścią tego, co wpływa na to, kto osiąga sukces".

- Każdego stać na to, żeby wypowiedzieć najpiękniejsze programy (…) To już dawno przestało być kryterium wyboru. To nie jest tylko polski fenomen

 – ocenił Tusk.

Według niego, ludzie nie wybierają już polityków na podstawie analizy i tez programowych, "bo inne rzeczy, cechy są istotne w polityce".

"Moim zdaniem, bez czytania długich doktrynalnych rozpraw ludzie są w stanie rozpoznać - raczej zmysłami niż racjonalną analizą - czy ktoś jest wiarygodny, czy daje poczucie bezpieczeństwa, czy jest gotów mu pożyczyć pieniądze, czy zostawiłby mu swoje dzieci pod opieką" – wyliczył polityk PO. 

Jego zdaniem, osobista ocena przez wyborców też odgrywa bardzo ważną rolę. - Ten autentyzm emocji wydaje mi się równie ważny – dodał Tusk.

Lider PO mówi o "autentyzmie emocji", ale sam ma problem, by do swoich pomysłów przekonać innych polityków opozycji. Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz mówią wprost, że nie popierają pomysłu budowania jednej listy wyborczej, którą Tusk forsuje ostatnio coraz mocniej. 

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Donald Tusk #wybory

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo