Tusk rzucił pomysł na wybory i jest pierwsza odpowiedź. "Ja się nie zgadzam" - mówi Hołownia

"Więc tak, szykujemy się do tych wyborów" - powiedział lider partii Polska 2050 Szymon Hołownia. Odniósł się on też do pomysłu Donalda Tuska, który tak bardzo chce wygrać wybory, że postanowił rzucić... pomysłem, który kiedyś się nie sprawdził. Hołownia uważa, że to błąd.

Donald Tusk
Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Donald Tusk tak bardzo chce wygrać z Prawem i Sprawiedliwością, że wraca do pomysłów, które w przeszłości okazały się nieskuteczne. Mowa o starcie opozycji z jednej listy. Tusk marzy o takim scenariuszu, choć potencjalni "współstartujący" są mocno sceptyczni, pamiętając wybory do Parlamentu Europejskiego w 2019 r. 

Na konferencji prasowej Szymona Hołowni padło pytanie o proponowaną przez Donalda Tuska szeroką, wspólną listę opozycji na nadchodzące wybory. Okazuje się, że Hołownia nie jest zwolennikiem takiego rozwiązania.

- Jedna lista jest niezwykle dużym zagrożeniem w dzisiejszych naszych politycznych warunkach – powiedział Hołownia.

"Ja się z Donaldem Tuskiem nie zgadzam i chcę to powiedzieć bardzo wyraźnie i jasno: w mojej ocenie jedna lista rodzi dużo więcej ryzyk niż inne układy polityczne"

Hołownia dodał, że obecnie na scenie politycznej jest potrzebna różnorodność. Nie on jeden tak twierdzi, bo Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL również wskazywał, że nie chce startować w ramach jednej listy opozycji. 

Cała sytuacja pokazuje, że jak na "lidera opozycji", jak często nazywany jest Tusk przez swoich zwolenników, posłuch wśród polityków innych opozycyjnych ugrupowań ma dość mizerny. Pada pytanie, czy ktokolwiek zdecyduje się odpowiedzieć pozytywnie na jego propozycję.

 

 


Źródło: niezalezna.pl

#opozycja #Platforma Obywatelska #Donald Tusk

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo