Co z funduszem dotyczącym uchodźców z Ukrainy? Müller zapowiada: Polska nie ustąpi

Polska cały czas prowadzi rozmowy z UE w sprawie utworzenia funduszu dot. uchodźców z Ukrainy i nie będzie ustępować w tej sprawie. To będzie jeden z głównych tematów szczytu Rady Europejskiej pod koniec maja - poinformował rzecznik rządu Piotr Müller. Szef KPRM Michał Dworczyk podkreślił, że nie ma mowy o tym, by Polska przestała płacić składkę do unijnego budżetu, co postulowała ostatnio Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry.

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Fundusz dotyczący uchodźców

Müller pytany był na antenie radiowej Jedynki o powstanie nowego instrumentu finansowego w ramach UE związanego z pomocą uchodźcom z Ukrainy, a także, czy Polska będzie wywierała presję na arenie europejskiej w tej sprawie.

- Oczywiście, dlatego też dzisiaj rozmowy z szefową KE (Ursulą von der Leyen - red.), rozmawialiśmy z szefem Rady Europejskiej (Charles'em Michelem - red.)i taki oficjalny wniosek został już skierowany do UE przez premiera Morawieckiego, więc pod koniec maja podczas szczytu Rady Europejskiej to będzie jeden z głównych punktów do dyskusji

- odparł rzecznik rządu, dodając, że procedury unijne w podobnych sprawach zajmują dużo czasu.

"Zdajemy sobie sprawę, że te procedury są długie, natomiast nie będziemy ustępować w tym zakresie, ponieważ uważamy, że tutaj powinna być solidarna odpowiedź wszystkich krajów unijnych" - powiedział, powołując się na przykład pomocy dla Turcji, gdy znalazło się w niej wielu uchodźców.

Rzecznik rządu podkreślał przy tym, że jeżeli chodzi o "zapewnienia KE, to jest mowa wprost o dodatkowych środkach finansowych".

- Takie zapewnienia ustne już padły, ale ja słyszałem różne zapewnienia KE w różnych obszarach i wierzę wtedy bardziej, gdy już mamy proces legislacyjny, a najlepiej jeśli on już jest zakończony 

- ocenił.

Z kolei Szef KPRM Michał Dworczyk podkreślił w czwartek rano w Polsat News, że Zjednoczona Prawica nie podjęła decyzji o tym, żeby Polska przestała płacić składkę do unijnego budżetu, co postulowała ostatnio Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry.

"Polska jest odpowiedzialnym krajem członkowskim UE. My wywiązujemy się z naszych zobowiązań i chcemy, żeby traktaty były przestrzegane" - podkreślił Dworczyk. "Takiego pomysłu w tej chwili na stole nie ma" - mówił. 

W ubiegłym tygodniu mister sprawiedliwości i szef SP Zbigniew Ziobro oraz minister w KPRM Michał Wójcik poinformowali, że na posiedzeniu rządu przedstawili do dyskusji propozycję skierowania do Komisji Europejskiej wniosku o zawieszenie w całości bądź w części składki do budżetu UE w związku z napływem do Polski ukraińskich uchodźców.

Plany odbudowy Ukrainy

Müller pytany był także - w kontekście wizyty w Polsce premiera Ukrainy Denysa Szmyhala, czy będą prowadzone rozmowy na temat planów odbudowy Ukrainy, w której mogłyby uczestniczyć polskie firmy.

- Przede wszystkim tutaj trzeba zbudować fundusz, który pozwoliłby na taką odbudowę, to jest pierwsze wyzwanie. Natomiast polskie firmy są naturalnym partnerem w takim procesie, dlatego że po pierwsze mamy najbliżej na teren Ukrainy

- powiedział.

Jak dodał, to daje polskim firmom, "naturalną przewagę do tego, żeby pomagać w pierwszej kolejności Ukrainie, ale też ostatnim czasie są podpisywane umowy np. dotyczące wspólnych działań gospodarczych w zakresie transportu, chociażby transportu żywności z terenu Ukrainy" - mówił, podkreślając, że takie więzy gospodarcze powstają na wielu poziomach.

Według rzecznika rządu, by zacząć proces odbudowy Ukrainy "w pełnym tego słowa znaczeniu" konieczne jest zakończenie działań zbrojnych.

Müller pytany był także o przepustowość gazociągu Polska-Litwa, a także czy będzie to gaz płynący do Polski, czy Polska będzie jedynie pośrednikiem.

- To jest rząd wielkości - w momencie, kiedy zostanie uruchomiony pełny przesył 2-2,5 mld metrów sześc., czyli o znaczącej szczególnie dla Litwy przepustowości, ale również dla Polski. To jest bardzo istotne, żeby zawsze mieć możliwości chociażby magazynowania w różnych miejscach dodatkowych pojemności gazowych

- powiedział. Wskazał, że dla Polski najważniejsze jest utrzymanie różnego rodzaju dróg transportu gazu. "Podobny interkontektor jest budowany, właściwie po naszej stronie jest gotowy, jeżeli chodzi o Słowację, zwiększanie możliwości magazynowych na terenie Polski i przede wszystkim budowa Baltic Pipe" - powiedział, podkreślając, że pod koniec tego roku Baltic Pipe będzie już działał.

Kolejne sankcje dla Rosji

Rzecznik rządu wypowiadał się w PR1 także na temat kolejnych sankcji unijnych wobec Rosji oraz wyłączenia np. Węgier czy Słowacji.

- Rozmawiałem w nocy z naszym ambasadorem przy UE (Andrzejem) Sadosiem i faktycznie nasze dyskusje są w tej chwili bardzo ożywione. Zaznaczmy, że nie ma decyzji w tym zakresie, tutaj niektóre kraje postulują wyłączenie, ale nie tylko w obszarach ropy naftowej, tylko w różnych innych obszarach, a ta dyskusja nie jest łatwa, bo żeby przyjąć taki pakiet wszystkie kraje UE muszą się na to zgodzić

- powiedział.

"Cieszę się, że ten pakiet idzie dalej, a jeszcze bardziej będę się cieszył, gdy zostanie przyjęty, a jeszcze bardziej będę się cieszył, gdy zostanie rozszerzony o kwestie gazowe, bo ropa oczywiście jest ważnym składnikiem, jeżeli chodzi o import z Rosji, ale jeszcze ważniejszym albo równie ważnym jest gaz" - dodał, wyjaśniając, że gaz jest "bezalternatywny", bo Rosja nie ma łatwego sposobu eksportu gazu do innych krajów poza Europę.


Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przedstawiła w środę w Parlamencie Europejskim szczegóły szóstego pakietu sankcji, które mają zostać nałożone przeciwko Rosji w odpowiedzi na jej inwazję na Ukrainę.

Wśród tych sankcji znajduje się całkowity zakaz importu rosyjskiej ropy. W ciągu pół roku ma zostać całkowicie wstrzymany import ropy naftowej, a produktów rafinowanych do końca roku.

Według propozycji Unii Europejskiej embargo na rosyjską ropę miałoby wejść w życie w ciągu sześciu miesięcy, bez stopniowego wycofywania się z umów - wynika z informacji anonimowych źródeł.

Unia ma także proponować wprowadzenie w ciągu jednego miesiąca zakazu wysyłki, finansowania i ubezpieczania usług transportu rosyjskiej ropy.

Przedstawiciele krajów UE nie doszli jednak w środę do porozumienia w sprawie zakazu importu rosyjskiej ropy. Rozmowy mają być kontynuowane w czwartek.

Inwazja Rosji na Ukrainę rozpoczęła się 24 lutego. Według Straży Granicznej, od początku wojny funkcjonariusze SG odprawili w przejściach granicznych na kierunku z Ukrainy do Polski ponad 3 mln osób.

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

#Ukraina

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo