Z OSTATNIEJ CHWILI

Prezydent: "W koncepcji strategicznej NATO z 2010 roku Rosja była nazywana partnerem. Jest czas najwyższy, by całkowicie zmienić to podejście. Dziś Rosja jest największym zagrożeniem dla państw Sojuszu Północnoatlantyckiego" • • • Prezydent: w poniedziałek po szczycie NATO zwołam Radę Bezpieczeństwa Narodowego, by omówić postanowienia szczytu i bieżącą sytuację bezpieczeństwa • • •

Co za emocje w Madrycie! Real awansował, choć przegrywał do ostatniej minuty meczu

Dogrywka była potrzebna aby wyłonić finalistę Ligi Mistrzów z duetu Real Madryt - Manchester City. Anglicy prowadzili 1:0 do ostatniej minuty meczu, by po dwóch pierwszych celnych strzałach Realu doprowadzić do remisu w dwumeczu. Gole dla gospodarzy strzelił Rodrygo, dla gości gola zdobył wcześniej Riyad Mahrez. W dogrywce po faulu na Karimie Benzemie, sam poszkodowany strzelił decydującą bramkę, kierującą Królewskich do paryskiego finału.

https://twitter.com/ManCity

Pierwszy mecz pomiędzy drużynami zakończył się zwycięstwem Anglików 4:3, co oznaczało, że na Santiago Bernabeu kibiców czeka równie zawzięta gra o awans. W pierwszej połowie obie drużyny pozwalały sobie na niewiele. Najbliżej był Real, kiedy bramkarza rywali pokonał Karim Benzema. Francuz był jednak na spalonym.

W 73. minucie Gundogan zagrał piłkę na wolne pole do Bernardo Silvy, który pociągnął akcję przez środek pola i wystawił piłkę Mahrezowi. Ten z ostrego kąta huknął w okienko bramki Courtoisa. Akcję rozpoczęła dwójka graczy, którzy minutę wcześniej pojawili się na boisku - Oleksandr Zinczenko i Ilkay Gundogan.

Niemal do końca meczu, mimo starań gospodarzy, nie udało im się wyrównać, gdyż przede wszystkim zabrakło strzałów. W dodatku w 87. minucie Jack Grealish poleciał z kontrą przez ponad połowę boiska i tylko dzięki szczęściu nie było 2:0. Z linii bramkowej wybijał bowiem Mendy. Po chwili Curtois wybronił czubkiem buta strzał Grealisha.

Wszystko zmieniło się tuż przed końcowym gwizdkiem. Ostatnia minuta przyniosła najpierw gola dla Realu strzelonego przez Rozdrygo, a następnie po wrzutce z prawego skrzydła Edersona głową pokonał ten sam zawodnik.

Dogrywkę "uświetnił" jeden z kibiców, który wbiegając na murawę z czerwoną flagą udawał, że bierze udział w corridzie. Już trzecia minuta dogrywki przyniosła świetną szansę dla Realu. Militao sfaulował w polu karnym zawodnika Karima Benzemę i po chwili to właśnie on stanął twarzą w twarz z Edersonem, wykonując rzut karny. Francuz spokojnym strzałem nie dał szans na obronę.

Ostatnia minuta pierwszej części dogrywki mogła przynieść zmianę wyniku, lecz Courtois wyjął strzał głową Fodena. Biegnący na dobicie Fernandinho trafił tylko w boczną siatkę bramki.

Real Madryt - Manchester City 2:1 (0:0), pd. 3:1
Bramka: Rodrygo 90, 90+1, Benzema 94 (k) - Riyad Mahrez 73 

Real Madryt: Courtois - Mendy, Fernandez, Militao, Carvahal - Kroos, Casemiro, Modrić - Vinicius, Benzema, Velvedre. Oraz: Rodrygo, Casemiro, Camavinga, Ceballos, Vasquez, Vallejo.
Trener: Carlo Ancelotti.

Manchester City: Ederson - Walker, Dias, Laporte, Cancelo - Bernardo Silva, Rodri, De Bruyne - Mahrez, Gabriel Jesus, Foden. Oraz: Zinczenko, Gundogan, Grealish, Fernandinho, Sterling.
Trener: Pep Guardiola.

Żółte kartki: Modrić, Carvajal, Militao, Velvedre - Laporte, Sterling, Zinczenko.

 


Źródło: niezalezna.pl

#Liga Mistrzów #Manchester City #Real Madryt

tm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo