PSL szuka przyjaciół. Ludowcy stworzą wspólną listę z ruchem Szymona Hołowni?

Posłowie PSL-u wyjawili, że bardzo realnie biorą pod uwagę scenariusz stworzenia bloku centrowo-prawicowego na przyszłe wybory parlamentarne. Jest wnim miejsce dla ugrupowania, które buduje z sukcesem Szymon Hołownia - stwierdzili.

fot Patryk Lubon / Gazeta Polska

Poseł Dariusz Klimczak (PSL) pytany  o doniesienia medialne w sprawie rozmów PSL z ugrupowaniem Szymona Hołowni na temat jednej wspólnej listy na przyszłe wybory parlamentarne zwracał uwagę, że Stronnictwo już od dawna mówi o tym, by na wybory zbudować blok centrowo-prawicowy.

Scenariusze PSL-u 

- My bierzemy bardzo realnie właśnie taki scenariusz stworzenia bloku centrowo-prawicowego, w którym na pewno jest miejsce dla ugrupowania, które buduje z sukcesem pan Szymon Hołownia

- oświadczył poseł PSL.

Dopytywany o Platformę Obywatelską, poseł PSL powiedział, że ta formacja powinna zbudować innym blok, bardziej liberalny. - My zachęcaliśmy pana Szymona Hołownię, żeby wziął pod uwagę naszą koncepcję, o której powszechnie mówi prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. I, żeby wziął pod uwagę nasze argumenty, że konsolidacja opozycji do jednej listy nie ma szans na zwycięstwo, bo uważamy, że część wyborców od nas odpłynie zarówno tych konserwatywnych, jak i tych liberalnych" - podkreślił poseł ludowców.

Według niego, potwierdził to "test w wyborach do Parlamentu Europejskiego". - Uważamy, że dwa klarowne bloki zrozumiałe ideowo, programowo dla Polaków zrobią dla opozycji lepszą robotę - zaznaczył Klimczak.

Co na to Hołownia? 

Pytany, czy Hołownia zgadza się z taką koncepcją stworzenia dwóch bloków na opozycji, poseł PSL odpowiedział: "Mogę powiedzieć, że w takich szczegółowych rozmowach, które prowadzimy zarówno przedstawiciele Polski 2050, jak i Koalicji Obywatelskiej w części podzielają nasze racje". "Natomiast każda z tych partii kieruje się także swoimi oczekiwania i planami politycznymi. Musimy brać pod uwagę, że każdy na scenie politycznej chce być liderem" - powiedział poseł.

- My - jako PSL, jako Koalicja Polska - bardziej pragmatycznie patrzymy na politykę i na efekt tego, co dzisiaj robimy. I uważamy, że czasem trzeba swoje ambicje schować do kieszeni i spróbować wystartować w takich blokach politycznych, które z jednej strony będą satysfakcjonujące dla wyborców, dla Polaków, a z drugiej strony w tym skomplikowanym systemie ordynacji wyborczej dadzą, jak najlepsze efekty mandatowe dla opozycj

 - powiedział Klimczak.

Na pytanie, z kim PSL rozmawiało jeszcze na temat wspólnej listy, poseł ludowców odparł, że z wieloma politykami. - Doskonale wszyscy wiemy, że na naszej scenie politycznej mimo, że funkcjonują najważniejsze partie, ale wiele mniejszych stronnictw i polityków, którzy dotychczas się nie odnaleźli w tych największych partiach, ma swoje plany polityczne. I my dbamy o to, żeby także przy ich udziale zbudować konkretną ofertę - podkreślił Klimczak.

PSL mówi PO "nie" 

Również zdaniem posła Marka Sawickiego (PSL) nie da się zbudować jednej wielkiej koalicji na wybory parlamentarne. - Platforma Obywatelska raczej celuje w elektorat lewicowo-liberalny. My jesteśmy bardziej centrowi. Więc, jeśli Hołownia zechce utrzymać swoją pozycję w centrum sceny politycznej, to jakby naturalnie powinien się próbować dogadywać razem z Koalicją Polską. A jak będzie, to zobaczymy. Wszystko jest jeszcze patykiem na wodzie pisane - powiedział Sawicki.

Na uwagę, iż wcześniej mówił, że Koalicja Polska idzie do tych wyborów sama, poseł wyjaśnił, że "w takim sensie sama, że na pewno nie z Platformą". - Natomiast oczywiście będziemy zapraszali różne środowiska centrowe - podkreślił.

Co z innymi formacjami? 

Jednocześnie zwrócił uwagę, że dużych poważnych środowisk nie ma wiele. - Jeżeli chodzi o Porozumienie, to zależy jak się będzie kształtować i jak będzie przygotowywać się do nadchodzących wyborów. Oczywiście gdzieś są w obszarze naszego zainteresowania i te rozmowy także jakieś w zakresie współpracy są prowadzone- powiedział poseł PSL.

- Ale, co z tego wyjdzie, to jeszcze za wcześnie, by mówić. Ja nieustannie powtarzam, że wybory odbędą się w terminie konstytucyjnym. Więc nie ma tu żadnego pośpiechu

 - dodał Sawicki.

 


Źródło: PAP, Niezalezna.pl

as
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo