Media Strefy Wolnego Słowa na szczytach rankingów. Sakiewicz: Wielu ludziom z oczu spadły klapki

Media Strefy Wolnego Słowa awansują w rankingach opiniotwórczości. Zdaniem Tomasza Sakiewicza, okres sukcesów nie jest przypadkowy - "pierwszy miesiąc wojny, ludzie poszukiwali tych mediów, które wcześniej w sposób wiarygodny potrafiły opisać rzeczywistość. Przyznał również, że niektórym "spadły z oczu klapki".

v
Fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska

"Gazeta Polska" okazała się w marcu 2022 bezkonkurencyjna w kategorii "tygodniki i dwutygodniki", zyskując 334 cytowania i wyprzedzając m.in. "Wprost", "Sieci" oraz "Do Rzeczy". Wzrost w minionym miesiącu zanotowała także TV Republika, która w kategorii najbardziej opiniotwórczych stacji telewizyjnych znalazła się na siódmym miejscu, przesuwając się w porównaniu z lutym 2022 o jedną pozycję w górę i wyprzedzając m.in. Polsat oraz TVP2.

O komentarz do sukcesów mediów Strefy Wolnego Słowa poprosiliśmy Tomasza Sakiewicza. Zdaniem redaktora naczelnego "Gazety Polskiej" odbiorcy, w tym szczególnym czasie, jakim był pierwszy miesiąc wojny na Ukrainie, szukali po prostu wiarygodnych źródeł, których narracja nie była wymysłem.

"Żadna inna gazeta, jak Gazeta Polska, nie ostrzegała bardziej przed rosyjskim imperializmem. I żadna inna gazeta, tak dokładnie nie przewidziała też działań Rosji. Stąd też pewnie ogromne zainteresowanie naszym tygodnikiem".

- stwierdził Sakiewicz. 

Dziennikarz, który jest również prezesem Telewizji Republika, ocenił, że zwiększona liczba odbiorców "GP" idzie w parze ze wzrostem popularności stacji telewizyjnej.

"Sukces Republiki wynika z tego, że jesteśmy w jednej grupie, w której ludzie mają podobny kierunek działania i myślenia"

- ocenił. Jak zaznaczył, do sukcesów przyczyniła się również "bardzo ciężka" praca dziennikarzy. "Telewizja Republika zmieniła ramówkę na dwudziestoczterogodzinną, a gazeta ma w tej chwili pewnie najwięcej informacji ze wszystkich tygodników. To wszystko daje rezultaty." - podsumował.

Walka z dezinformacją

Zapytany o rolę mediów Strefy Wolnego Słowa w walce z panującą wojną dezinformacyjną stwierdził, że "wielu ludziom spadły klapki z oczu".

"Dali się ogłupić ruskiej propagandzie w różnych sprawach i uważali, że to my jesteśmy manipulowani. Teraz widzą jaka jest prawda, że bardzo wiele narracji, w istotnych sprawach, czy to ukraińskiej, czy stosunków do NATO, czy też sprawach, które miały tylko tworzyć kanały zaufania, to była rosyjska narracja. Ludzie się orientują, że radykalne ruchy, zarówno po lewej, jak i po prawej stronie, to była platforma rozbijania polskiego społeczeństwa przez rosyjskie służby."

- skwitował Tomasz Sakiewicz.

 


Źródło: niezalezna.pl

#Instytut Monitorowania Mediów #Telewizja Republika #Gazeta Polska

Mateusz Święcicki
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo