Kolejne eksplozje w Naddniestrzu, tym razem - w jednostce wojskowej. Mieszkańcy uciekają z samozwańczej republiki

W Naddniestrzu do kolejnych eksplozji, które tym razem miały być słyszane w jednostce wojskowej w poblizu Tyraspola. Władze samozwańczej republiki mówią o "atakach terrorystycznych". Jak podaje "Ukraińska Prawda" duża część ludności kontrolowanego przez Rosję Naddniestrza ucieka na terytorium Republiki Mołdawii.

fot. Julian Nyča - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=40980567

Administracja nieuznawanego przez społeczność międzynarodową prezydenta separatystycznej, kontrolowanej przez Rosję republiki Naddniestrza na terytorium Mołdawii poinformowała o "ataku terrorystycznym" na jednostkę wojskową w pobliżu Tyraspola - przekazała dzisiaj gazeta internetowa Ukrainska Prawda.

Prezydent Naddniestrza Wadim Krasnosielski zwołał posiedzenie tzw. Rady Bezpieczeństwa w związku z "atakami terrorystycznymi na obiekty infrastruktury i instytucje państwowe na terenie republiki". Najnowsze doniesienia mówią o wybuchach w jednostce wojskowej w miejscowości Parkany na przedmieściach Tyraspola, stolicy separatystycznego regionu - poinformowała Ukrainska Prawda.

"Podjęto decyzję o wprowadzeniu w Naddniestrzu >>czerwonego<< stopnia zagrożenia terrorystycznego, upoważniającego do podjęcia dodatkowych kroków na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa państwa i społeczeństwa"

- przekazał Krasnosielski.

Do ataków na terenie Naddniestrza dochodzi drugi dzień z rzędu. We wtorek poinformowano o zniszczeniu dwóch przekaźników radiowych. W poniedziałek doszło do serii eksplozji nieopodal ministerstwa bezpieczeństwa w Tyraspolu. Po tym incydencie ukraiński wywiad wojskowy oświadczył, że jest to prowokacja rosyjskich służb specjalnych, mająca na celu wciągnięcie regionu w trwającą wojnę.

W kontrolowanej oraz wspieranej politycznie i gospodarczo przez Rosję "republice" stacjonuje około 1,5 tys. rosyjskich żołnierzy, choć według niektórych szacunków liczba wszystkich żołnierzy stacjonujących w Naddniestrzu sięga ok. 3500.

W miejscowości Cobasna w Naddniestrzu, przy granicy z Ukrainą, mieści się posowiecki arsenał z około 20-21 tys. ton amunicji, która w ponad połowie jest przeterminowana. W ocenie ekspertów warszawskiego Ośrodka Studiów Wschodnich potencjalna eksplozja na terenie kontrolowanego przez rosyjską armię składu mogłaby osiągnąć siłę wybuchu 10 kiloton trotylu. 

"Ukraińska Prawda" informuje też o procederze masowych wyjazdów mieszkańców Naddniestrza na tereny Moławii kontrolowane w pełni przez Rrząd w Kiszyniowe.

Na zdjęciach opublikowanych przez Ukrainską Prawdę widać dziesiątki aut oczekujących na wyjazd z samozwańczej republiki.

- Naddniestrzańska propaganda utrzymuje, że przyczyną tej sytuacji są powroty mieszkańców do domów po świętach wielkanocnych. Takie wyjaśnienia przekazał kontrolowany przez władze w Tyraspolu kanał telewizyjny "Pierwyj Pridniestrowskij". Kolejki miałyby też być rzekomo spowodowane dokładniejszym sprawdzaniem samochodów

 - przekazała Ukrainska Prawda.

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo