Morawiecki o raporcie podkomisji smoleńskiej: Wystarczająco dużo dowodów. „Rosjanie są zdolni do wszystkiego”

"Raport podkomisji szeroko pokazał, jak przebiegała katastrofa w Smoleńsku. Wnioski zostały wyciągnięte we właściwy sposób. Liczę, że prokuratura przedstawi swoją wersję i doprowadzi do aktów oskarżenia" - powiedział dziś premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do raportu podkomisji smoleńskiej.

Mateusz Morawiecki
fot. Tomasz Jędrzejowski

Samolot Tu-154M uległ całkowitemu zniszczeniu w wyniku eksplozji; kluczowe znaczenie miało wcześniejsze przekazanie samolotu do remontu w Samarze w Rosji w zakładzie Aviakor - głosi jeden z głównych wniosków opublikowanego w poniedziałek reportu podkomisji smoleńskiej.

Premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do treści raportu, wskazywał na błędy, jakie popełniono przed laty.

- Ogromne błędy u samych początków, błędy, które były niestety winą ze strony rządu Donalda Tuska, spowodowały, że wrak do Polski nie trafił. Śledztwo zostało przekazane w ręce tych, którym zależało na ukryciu dowodów i prawdziwych przyczyn. Emocje, które wokół tego raportu są, powinny ustąpić rzetelnej analizie wniosków raportu

- powiedział Morawiecki, dodając:

Możemy utrzymać naszą narodową jedność i przyznać także, że Rosjanie są zdolni do wszystkiego, także do zbrodni, o której ciężko było wcześniej pomyśleć, a dziś podkomisja zebrała na to wystarczająco dużo dowodów

Premier przyznał również, że "będziemy domagać się sprawiedliwości przed międzynarodowymi trybunałami". 

W katastrofie pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria oraz ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. 

 


Źródło: niezalezna.pl

#Smoleńsk #Mateusz Morawiecki

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo