Waszczykowski o raporcie Macierewicza: Ostatecznym zamknięciem tej sprawy będzie decyzja prokuratury

Wicepremier Jarosław Kaczyński został zapoznany z tym raportem i wczoraj w czasie przemówienia przyznał, że to był zamach, w związku z tym zakładam, że on, jako wicepremier ds. bezpieczeństwa zaakceptował ten raport. Zakładam więc, że takie też będzie stanowisko całego rządu – powiedział w rozmowie z Niezalezna.pl były szef MSZ, eurodeputowany (PiS) Witold Waszczykowski.

Witold Waszczykowski
Autor: Jan Środa/Gazeta Polska

Raport podkomisji smoleńskiej przyjęty w sierpniu ub.r. został zaprezentowany dzisiaj przez jej szefa Antoniego Macierewicza. Macierewicz powiedział m.in., że katastrofa z 10 kwietnia 2010 r. na lotnisku pod Smoleńskiem była wynikiem „aktu bezprawnej ingerencji strony rosyjskiej na statek powietrzny Tu-154M” oraz że „głównym i bezspornym dowodem tej ingerencji był wybuch w lewym skrzydle na sto metrów przed minięciem brzozy na działce doktora Bodina”.

Macierewicz mówił też m.in., że materiały dowodowe dotyczące katastrofy smoleńskiej „nie tylko zostały pozostawione przez rząd Donalda Tuska w dyspozycji Federacji Rosyjskiej, ale był także ukrywane, niszczone i fałszowane; strona rosyjska jasno stwierdzała, że Polska nie otrzyma materiałów dowodowych i warunkuje po dzień dzisiejszy otrzymanie tych materiałów zgodą Rzeczpospolitej Polskiej na przyjęcie raportu pani (Tatiany) Anodiny”

Komentując dzisiejszą prezentację raportu podkomisji smoleńskiej Witold Waszczykowski podkreślił w rozmowie z Niezalezna.pl, że jest on „dokumentem podkomisji sejmowej, który wymaga jeszcze akceptacji Rady Ministrów”. – Wicepremier Jarosław Kaczyński został zapoznany z tym raportem i wczoraj w czasie przemówienia przyznał, że to był zamach, w związku z tym zakładam, że on, jako wicepremier ds. bezpieczeństwa zaakceptował ten raport. Zakładam więc, że takie też będzie stanowisko całego rządu – powiedział były szef MSZ.

Dodał, że po przyjęciu końcowego raportu podkomisji smoleńskiej przez rząd, będzie można mówić, że jest on oficjalnym stanowiskiem państwa polskiego.

Przyznał, że raport wyjaśnia i interpretuje fakty dot. przebiegu tragedii smoleńskiej, nie wskazując winnych, a to oznacza, że do zdefiniowania ew. zarzutów czy roszczeń konieczne są ustalenia prokuratury.

- Prokuratura w dalszym ciągu prowadzi śledztwo. Nie zamknęła go po raporcie Anodiny, ani po raporcie Jerzego Millera [Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP)-red.]. To też jest kolejna wskazówka, że raport Millera nie został uznany jako raport ostateczny, bo śledczy pracujący także za poprzedniego rządu nie zamknęli śledztwa

- zauważył.

- Jak rozumiem, ten obecny raport komisji Antoniego Macierewicza został lub zostanie przekazany prokuraturze, od której będzie zależało ew. przeprowadzenie lub pozyskanie dodatkowych dowodów. To ona podejmie decyzję, czy zamyka śledztwo, czy w dalszym ciągu będzie kontynuowała prace

- tłumaczył.

Waszczykowski przyznał, że zaprezentowany dziś raport jest bardzo istotnym, ale „jednym z kroków” niezbędnych do całkowitego wyjaśnienia smoleńskiej tragedii. - Ostatecznym zamknięciem tej sprawy dla państwa powinna być końcowa decyzja prokuratury, która wskaże przyczyny i winnych tej katastrofy, czy też zamachu - podsumował nasz rozmówca.

 



Źródło: niezalezna.pl, pap

 

Przemysław Obłuski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo