Pomagamy jak możemy, ale gdzie wsparcie KE? Eurodeputowani PiS piszą do von der Leyen

Ponad 2,5 mln obywateli Ukrainy wkroczyło już do Polski od początku rosyjskiej inwazji. Od tego czasu, aby zapewnić im jak najlepsze warunki, opieka zdrowotna, rynek pracy i system edukacji działają na najwyższych obrotach. W związku z tym, europarlamentarzyści PiS i grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów zwrócili się do przewodniczącej KE z apelem o dodatkowe środki. W piśmie wskazują, co należy zrobić, aby pomoc była efektywna.

12.12.19 Bruksela, Rada Europejska, n/z: Ursula von der Leyen
Fot. Aleksiej Witwicki | GAZETA POLSKA

W liście, europosłowie zwracają się do Ursuli von der Leyen i komisarza ds. budżetu Johannesa Hahna w sprawie pilnej potrzeby zmiany sposobu, w jaki UE wspiera finansowo kraje goszczące uchodźców.

"Po agresji Rosji na Ukrainę głównym kierunkiem uchodźców jest Polska. Ponad 2,5 mln osób przekroczyło granicę polsko-ukraińską, 700 tys. zostało zarejestrowanych w ewidencji ludności i nadano im numer PESEL. Kraje przyjmujące, głównie Polska, są obciążone ogromnymi kosztami utrzymania uchodźców. Biorąc pod uwagę rozwój sytuacji do tej pory, uważamy, że propozycje Komisji Europejskiej są niewystarczające"

– piszą polscy europosłowie.

Europarlamentarzyści zaznaczają, że choć polityka spójności udowadnia swoją wartość jako narzędzie reagowania na kryzysy społeczno-gospodarcze, to jednak w perspektywie finansowej 2014-2020 nie ma już odpowiednich środków, które można by wykorzystać.

"Uważamy za konieczne zmobilizowanie dodatkowych środków (unijnych) w celu sprostania wyzwaniom związanym z ucieczką uchodźców z Ukrainy"

– czytamy w liście.

Politycy PiS podkreślają, że obecnie, w związku z wojną i napływem uchodźców, rośnie presja na budżety krajowe, opiekę zdrowotną, edukację i rynek pracy. Podkreślają, że w związku z tym Komisja powinna przygotować kolejne zmiany w prawodawstwie dotyczącym polityki spójności w celu zaradzenia obecnej sytuacji. Powinny one uwzględniać potrzeby zgłaszane przez państwa członkowskie.

Te zmiany, które postulują, dotyczą głównie mechanizmów elastyczności, programowania i zasad kwalifikowalności. Ich zdaniem kompleksowy pakiet zmian regulacyjnych powinien zawierać m.in. wydłużenie okresu kwalifikowalności projektów polityki spójności w perspektywie 2014-2020 do końca 2024 r., uelastycznienie zasad przesunięcia projektów z perspektywy 2014-2020 do perspektywy 2021-2027, rozszerzenie możliwości zastosowania 100 proc. dofinansowania unijnego na kolejny rok obrachunkowy, tj. do 30 czerwca 2023 r. oraz uelastycznienie zasad, tak aby możliwa była szybka modyfikacja programów pomocy publicznej.

Europosłowie proponują też wprowadzenie 100 proc. dofinansowania unijnego w pierwszym roku (latach) realizacji w nowym okresie programowania 2021-2027.

"Ufamy, że w tej trudnej dla wszystkich sytuacji Komisja znajdzie rozwiązanie finansowe, które pozwoli krajom przyjmującym zapewnić jak najlepsze warunki uciekającym z Ukrainy"

– podsumowują w liście.

Pod listem, obok Rzońcy, podpisali się: Beata Szydło, Ryszard Legutko, Kosma Złotowski, Roberts Zile, Zbigniew Kuźmiuk, Ryszard Czarnecki, Elżbieta Rafalska, Beata Mazurek, Witold Waszczykowski, Elżbieta Kruk, Izabela Kloc, Beata Kempa, Ladislav Ilcic, Zdzisław Krasnodębski, Jacek Saryusz-Wolski, Anna Fotyga, Dominik Tarczyński, Karol Karski, Anna Zalewska, Valdemar Tomasevski, Eugen Jurzyca, Andżelika Możdżanowska, Jadwiga Wiśniewska, Tomasz Poręba, Grzegorz Tobiszowski, Joachim Brudziński i Adam Bielan.

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Ukraina #Unia Europejska #uchodźcy

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo