Najsłynniejszy rabin Ameryki krytykuje Macrona za słowa o Morawieckim. "Kłamstwo, oszczerstwo i obraza przyzwoitości"

Potyczka słowna pomiędzy Mateuszem Morawieckim a Emmanuelem Macronem szybko obiegła cały świat. Po tym jak francuski prezydent nazwał polskiego premiera "antysemitą", w mediach zaczęło wrzeć. "Polska przyjęła 2,5 miliona uchodźców z Ukrainy, więc nazywanie Morawieckiego antysemitą to obraza dla przyzwoitości" - ocenił najsłynniejszy żydowski rabin Ameryki Shmuley Boteach.

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska / twitter.com/@RabbiSchmuley

W ciągu ostatnich kilku dni mocno iskrzy między władzami Polski i Francji. Na początku tygodnia, szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki zwrócił się do prezydenta Francji w kontekście m.in. rosyjskiego bestialstwa na Ukrainie:

"Panie prezydencie Macron, ile razy negocjował pan z Putinem? Co pan osiągnął? Czy powstrzymał pan którekolwiek z tych działań, które miały miejsce?"

Na odpowiedź z Paryża nie trzeba było czekać zbyt długo...

W środę, Macron w wywiadzie dla telewizji TF 1 przyznał, że zarzuty polskiego premiera dotyczące jego rozmów z Putinem na temat wojny na Ukrainie są "bezpodstawne" i "skandaliczne, ale nie zaskakują go", ponieważ Morawiecki ingeruje we francuską kampanię wyborczą, po tym jak "kilkakrotnie przyjął panią (Marine) Le Pen", którą "popiera".

Z kolei w piątek w wywiadzie dla dziennika "Le Parisien" Macron zarzucił Morawieckiemu zaś, że "jest skrajnie prawicowym antysemitą, który wyklucza osoby LGBT".

"To kłamstwo i oszczerstwo!

Informacje o "sporze" pomiędzy polskim premier a prezydentem Francji obiegły momentalnie cały świat. Wczoraj późnym wieczorem (polskiego czasu), do sprawy odniósł się Shmuley Boteach - amerykański ortodoksyjny żydowski rabin, autor i prezenter telewizyjny.

Za pośrednictwem Twittera napisał wprost, że nie zgadza się ze słowami Emmanuela Macrona, co do Mateusza Morawieckiego i jego rzekomego antysemityzmu.

"Znam polskiego premiera Mateusza Morawieckiego, który gościł w Nowym Jorku i widziałem go również w Warszawie. Nazywanie go przez Macrona antysemitą, zwłaszcza gdy jest zaangażowany w jedną z największych humanitarnych akcji ratunkowych naszych czasów, jest niedopuszczalnym kłamstwem i oszczerstwem." 

- napisał rabin.

Na jednym wpisie się nie skończyło... 

"Oczywiście, ja i premier Morawiecki różnimy się w niektórych poglądach, o czym szczerze rozmawialiśmy. Ale nic z tego nie zmienia wdzięczności narodu żydowskiego do premiera i narodu polskiego za ich przyjaźń i oddanie pamięci 6 milionów ludzi."

- kontynuował Shmuley.

"Obraza dla przyzwoitości"

W kolejnym Twitterowym wpisie, najsłynniejszy rabin Ameryki, ocenił zachowanie Macrona jako "obrazę dla przyzwoitości". Zwrócił również uwagę na to, że to właśnie Polska przyjęła ponad 2,5 miliona uchodźców z Ukrainy.

Jak dodał - świat ma prawo kwestionować niekończące się rozmowy francuskiego prezydenta ze zbrodniarzem Putinem, bowiem do tej pory nie przyczyniły się one do niczego dobrego, a jedynie do wzrostu jego barbarzyństwa.

"Nazwanie premiera Polski Mateusza Morawieckiego przez Macrona antysemitą, podczas gdy jego kraj przyjął 2,5 miliona uchodźców, w tym wielu Żydów, jest obrazą dla przyzwoitości. Świat ma prawo kwestionować to, co negocjacje z Putinem przyniosły poza wzrostem barbarzyństwa"

 



Źródło: niezalezna.pl, twitter.com

 

#Polska #Francja #Emmanuel Macron #Mateusz Morawiecki

Anna Zyzek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo