Dlaczego Niemcy z takim uporem prowadzą prorosyjską politykę? Kaczyński: Interesy i uzależnienia...

"Dziś to właśnie Berlin jest hamulcowym najboleśniejszych sankcji. Tam ciągle aktualna jest bismarckowska wizja Niemiec, które układając się z Rosją, mogą dominować w Europie" - mówi w wywiadzie dla "Gazety Polskiej" wicepremier i prezes PiS Jarosław Kaczyński. Warto przeczytać wywiad, który przeprowadzili redaktorzy Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz.

Jarosław Kaczyński
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Dlaczego Niemcy znalazły się w ogniu krytyki za postawę wobec rosyjskiej inwazji na Ukrainę? Według portalu Investigate Europe, Niemcy w latach 2015-20 sprzedały Rosji m.in. lodołamacze, uzbrojenie strzeleckie i pojazdy za łączną kwotę 121,8 mln euro. Kiedy wybuchła wojna, prezentują dość specyficzną postawę, w porównaniu do innych krajów europejskich. Przemawiający w Bundestagu Wołodymyr Zełenski nie szczędził im gorzkich słów. Kiedy jego przemówienie się skończyło, posłowie... odrzucili propozycję debaty na temat sytuacji na Ukrainie. Z kolei prezydent RFN Frank-Walter Steinmeier wyraził zaniepokojenie, spowodowanymi wzburzeniem związanym z wojną na Ukrainie, atakami na osoby... pochodzenia rosyjskiego mieszkające w Niemczech. 

"Dlaczego Niemcy z takim uporem nadal prowadzą prorosyjską politykę?" - to pytanie Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz zadali prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu. Ten nie miał wątpliwości, o co chodzi. - Interesy i uzależnienia - wskazał.

- Niemcy ciągle widzą się w roli partnera Moskwy, jej surowce energetyczne są uznawane za pod stawę ekspansji niemieckiej gospodarki. Dziś to właśnie Berlin jest hamulcowym najboleśniejszych sankcji. Tam ciągle aktualna jest bismarckowska wizja Niemiec, które układając się z Rosją, mogą dominować w Europie. Nie bez znaczenia są również czasy NRD i Stasi. Proszę pamiętać, iż ta służba była ogromna – liczyła ponad 100 tys. funkcjonariuszy. Dla porównania jej peerelowska odpowiedniczka miała jedną czwartą tego, a przecież Polska była dwa razy liczniejsza od wschodnich Niemiec. Ogromny wysiłek Stasi był na kierowany na infiltrację RFN. To z tego powodu bardzo wielu polityków zastrzegło sobie utajnienie swoich akt Stasi. Wśród nich był również Helmut Kohl. Nawet rodziny zmarłych niemieckich polityków skutecznie blokowały upublicznienie za wartości archiwum Stasi na ich temat. Nie sugeruję, że byli oni agentami Stasi, ale należy zakładać, iż ta służba miała na nich kompromitujące materiały

- odpowiedział wicepremier Kaczyński. 

 

 

 


Źródło: Gazeta Polska

#Jarosław Kaczyński #Ukraina #Rosja #Niemcy

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo