Immunitet Włodzimierza Cimoszewicza uchylony. Prokuratura może postawić mu zarzuty

Parlament Europejski zgodził się na uchylenie immunitetu Włodzimierza Cimoszewicza. Prokuratura Okręgowa w Białymstoku może postawić mu więc zarzuty związane z wypadkiem, w którym polityk brał udział w 2019 roku.

Włodzimierz Cimoszewicz
fot. Aleksiej Witwicki

Sprawa dotyczy zajścia z maja 2019 r., kiedy były lewicowy premier w Hajnówce potrącił autem kobietę znajdującą się na przejściu dla pieszych. Polityk zaraz po wypadku nie powiadomił policji ani pogotowia ratunkowego, tylko zawiózł kobietę do domu i nie wrócił już na miejsce zdarzenia. Jak się później okazało, 70-latka miała złamaną kość podudzia i otarcia skóry na rękach i głowie. Śledczy chcą postawić politykowi zarzuty spowodowania wypadku i ucieczki z miejsca zdarzenia. Samochód, którym jechał Cimoszewicz, nie miał ważnych badań technicznych.

Aby Cimoszewicz mógł usłyszeć zarzuty, zgodę na to musiał wyrazić Parlament Europejski. Decyzja została podjęta i teraz nic nie stoi na przeszkodzie, by polskie organy ścigania zajęły się tą sprawą.

W lipcu 2021 r. Prokurator Generalny Rzeczypospolitej Polskiej przekazał wniosek Prokuratora Okręgowego w Białymstoku o uchylenie immunitetu posła do Parlamentu Europejskiego Włodzimierza Cimoszewicza, aby uzyskać zgodę Parlamentu na wszczęcie przeciwko niemu postępowania karnego w związku z przestępstwem w rozumieniu art. 177 § 1 w związku z art. 178 § 1 polskiego kodeksu karnego. 

- Mając na uwadze, że w tym przypadku Parlament nie znalazł dowodów wskazujących na zaistnienie fumus persecutionis, czyli okoliczności wskazujących na leżący u podstaw postępowania sądowego zamiar zaszkodzenia działalności politycznej posła, a tym samym Parlamentowi Europejskiemu, podejmuje decyzję o uchyleniu immunitetu Włodzimierza Cimoszewicza i zobowiązuje swoją przewodniczącą do bezzwłocznego przekazania niniejszej decyzji i sprawozdania właściwej komisji właściwym organom Rzeczypospolitej Polskiej i Włodzimierzowi Cimoszewiczowi

- czytamy w przyjętym dokumencie.

W dokumencie znajduje się też opis zdarzenia:

4 maja 2019 r. o godzinie 8.50 w Hajnówce (Polska) Włodzimierz Cimoszewicz rzekomo potrącił przodem swojego pojazdu osobę znajdującą się na przejściu dla pieszych, po wypadku Włodzimierz Cimoszewicz próbował przekonać poszkodowaną, by przetransportować ją  do szpitala, ale poszkodowana odmówiła i poprosiła o zawiezienie jej wraz z rowerem do domu; Włodzimierz Cimoszewicz, aby odwieźć poszkodowaną do domu w Hajnówce, opuścił miejsce wypadku i nie poinformował o zdarzeniu służb ratunkowych lub policji, rzekomo naruszając obowiązek prawny określony w art. 44 ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym; po powrocie do domu, ok. 9.30, poszkodowana ostatecznie zgodziła się, by zawieźć ją do szpitala w Hajnówce; w szpitalu poszkodowana poinformowała pracowników, że doszło do wypadku drogowego, szpital niezwłocznie poinformował telefonicznie organ ścigania o wypadku, a organ ten przekazał następnie informacje do posterunku policji w powiecie Hajnówka; poszkodowana, po przejściu wymaganych badań lekarskich i uzyskaniu niezbędnej pomocy medycznej, opuściła szpital tego samego dnia; Włodzimierz Cimoszewicz został poddany badaniom na obecność alkoholu i przeprowadzone badania nie wykazały obecności alkoholu;

 


Źródło: niezalezna.pl

#Włodzimierz Cimoszewicz #Parlament Europejski

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo