J. Kaczyński: to błąd moralny

  

Przyjęcie przez Sejm uchwały w sprawie zbrodni wołyńskiej bez terminu "ludobójstwo" to wielki błąd moralny i błąd odnoszący się do polskiej racji stanu - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński po głosowaniu. - Stało się bardzo źle - ocenił.
 
Kaczyński zaznaczył, że media ukraińskie dostrzegły, że polski Sejm przyjął "miękką wersję" uchwały.
- W sprawie masowego zabijania Polaków polski Sejm nie powinien przyjmować miękkiej wersji - powiedział szef PiS dziennikarzom w Sejmie. - Stało się bardzo źle - ocenił.
 
- To przede wszystkim wielki błąd moralny i błąd odnoszący się do polskiej racji stanu (...). To było ludobójstwo i Polacy nie mogą zgadzać się z opinią, że, owszem, jak się morduje na przykład Żydów, to jest ludobójstwo, jak się morduje Polaków, to nie jest ludobójstwo - powiedział.
 
Szef PiS ocenił, że przyjęcie ostrzejszej wersji uchwały nie miałoby znaczenia dla stosunków naszego kraju z Ukrainą.
 
Według Kaczyńskiego przyjęcie uchwały w kształcie, o którym zdecydowała większość sejmowa, to kolejny dowód na to, że obecne elity polityczne "nie są w stanie reprezentować polskich interesów na wszystkich azymutach". Jak mówił, polskie elity zwykły stawiać Polaków w roli oskarżonych, posługując się "pedagogiką wstydu".
 
Sejm podjął w piątek uchwałę ws. zbrodni wołyńskiej, w której oddał hołd ok. 100 tysiącom Polaków bestialsko pomordowanych przez ukraińskich nacjonalistów. Zbrodnię określił jako "czystkę etniczną o znamionach ludobójstwa". Nie ustanowił dnia pamięci ofiar zbrodni wołyńskiej.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP,niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Bp Śmigiel: Polacy wybierają szczęście rodzinne

/ Patryk012 [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]

  

- Polacy niezmienne przedkładają szczęście rodzinne nad inne cele – powiedział w Toruniu przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Rodziny bp Wiesław Śmigiel. Przyznał, że Kościół próbuje nieustannie odpowiadać na związane z problemami rodzin wyzwania dzisiejszych czasów.

Biskup toruński Śmigiel otworzył w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu sympozjum naukowe "Pojednanie w małżeństwie i rodzinie".

"Rodzina jest głęboko wpisana w boży plan zbawczy, w plan stwórcy. Kiedy próbujemy opisać Kościół, odwołujemy się do obrazów rodzinnych. Mówimy o rodzinie Kościoła, dzieci bożych. W rodzinie relacje są prawdziwe, autentyczne, przepełnione miłością, a gdy pojawiają się trudności, to rodzina potrafi je rozwiązywać"

– podkreślił bp Śmigiel.

Odwołał się w swoim wystąpieniu do badań CBOS dotyczących roli rodziny w Polsce. Przytoczył konkluzje zawarte w opisie tych badań, w których mowa o tym, że "stosunkowo wysoka liczba rozwodów, a w dłuższej perspektywie także istotny spadek decyzji matrymonialnych, prokreacyjnych, nie wpływają na społeczne znaczenie przypisywane rodzinie".

"Polacy niezmiennie szczęście rodzinne przedkładają ponad wszystkie inne cele i dążenia, stojąc jednocześnie w zdecydowanej większości na stanowisku, że bez rodziny trudno być rzeczywiście szczęśliwym. Opinia ta wyrażana jest nawet częściej niż w 2013 r., gdy prowadzono podobne badania"

– mówił biskup toruński.

Przyznał jednocześnie, że przybywa osób uważających, że rodziną są wychowujące dzieci konkubinaty osób odmiennej płci. Ocenił, że znamienne jest jednak to, że Polacy nadal w zdecydowanej większości dostrzegają wagę tradycyjnego modelu rodziny. Postawił jednak pytanie, dlaczego, mimo przywiązania do tradycyjnego modelu rodziny, rośnie liczba rozwodów.

"Przyczyn tego jest bardzo wiele. Trzeba by to analizować i myślę, że czasu by nie starczyło, żeby do końca wyczerpać temat. Kościół nie jest obojętny na wyzwania z tym związane. Ma pewne propozycje. Czy są one wystarczające? Z pokorą mówimy, że nie. Dlatego ciągle staramy się robić jeszcze więcej. Wydaje się jednak, że już udało się nam wypracować pewien model duszpasterstwa rodzin, który funkcjonuje. Chcemy go tylko rozwijać"

– mówił duchowny.

Jego zdaniem niezwykle ważne jest przygotowanie do małżeństwa i życia w rodzinie, a także "towarzyszenie rodzinie".

"Organizujemy różnego rodzaju rekolekcje. Być może jest ich za mało. Zdajemy sobie z tego sprawę, ale próbujemy odpowiedzieć na wyzwania naszych czasów, wyzwania, które się pojawiają. Mamy także bardzo wiele wspólnot i grup religijnych, których oferta jest skierowana wprost do rodzin"

– mówił bp Śmigiel.

Przyznał, że potrzeba zdrowej, rzetelnej dyskusji pozwalającej na nowo odkrywać wartość rodziny. Ocenił, że bardzo pozytywne są konkluzje wynikające z badań CBOS.

"Małżeństwo jest postrzegane jako wspólnota, która daje szczęście człowiekowi. Musimy pomóc ludziom, którzy mają taką wizję małżeństwa i rodziny, żeby rzeczywiście szczęście mogli zrealizować w małżeństwie i w rodzinie"

– zakończył bp Śmigiel.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl