Ukraina oczekuje od papieża ważnej decyzji. Ambasador przywołał przykład polskiego premiera

Obecność ojca świętego na Ukrainie byłaby ważnym symbolem dla jej mieszkańców - twierdzi ambasador Ukrainy przy Watykanie Andrij Jurasz. Jego zdaniem, "gdyby papież Franciszek przyjechał do Kijowa, wojna by się skończyła". "W minionych dniach premierzy Słowenii, Polski i Czech odwiedzili Kijów i pokazali, że to możliwe" - powiedział dziennikowi "Avvenire".

Papież Franciszek
FLICKR/Catholic Church England and WalesFollow Pope Francis © Mazur/catholicnews.org.uk

"Wiem, że czasy są trudne, ale jeśli papież postawiłby nogę na ukraińskiej ziemi, byłoby to coś, czego kraj najbardziej pragnie", "a wojna zatrzymałaby się" - stwierdził ambasador w opublikowanej w niedzielę rozmowie.

Zauważył, że papież "w tej straszliwej sytuacji" jest jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla narodu ukraińskiego, także dla niekatolików.

"Każdy jego gest jest uważany za pomoc dla ludności, która walczy o niepodległość i obronę swojej europejskiej tożsamości"

- ocenił.

Ukraiński dyplomata zapewnił: "Jesteśmy wzruszeni stałym wsparciem, jakie kraj otrzymuje od Stolicy Apostolskiej'. Przypomniał, że watykański sekretarz stanu kardynał Pietro Parolin ponawia apele o konieczność pilnego podjęcia negocjacji między stronami konfliktu.

"Ale niestety nie ma pozytywnej odpowiedzi ze strony Rosji"

- dodał.

"Dziękuję, Ojcze Święty, dziękuję Stolicy Apostolskiej za każde działanie w ramach wsparcia, także - w przyszłości" - oświadczył ambasador Jurasz. Jego zdaniem trzeba zrobić wszystko, by przekonać Rosję do rokowań.

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

 

#Ukraina

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo