Berlin spłaca długi wobec Moskwy? Niemcy nie chcą embarga na ropę, gaz i węgiel z Rosji

Niemiecka zmiana polityki względem Rosji, która prowadzi agresję na Ukrainie nie objęła tak strategicznych obszarów jak energetyka. Warto zauważyć, że tylko w roku 2021 Niemcy importowały z Rosji gaz ziemny, węgiel oraz ropę naftową za kwotę 40 mld euro. Apele polityków opozycji, w tym Norberta Röttgena w sprawie embarga na rosyjskie surowce energetyczne, spotykają się ze sprzeciwem ze strony rządu kanclerza Scholza. - W ten sposób Niemcy spłacają długi w stosunku do Rosji - mówi dr Rafał Brzeski.

kremlin.ru

Polityk opozycyjnej Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) Norbert Röttgen, przypomniał w mediach społecznościowych, że Niemcy sprowadzają 55 proc. swojego gazu ziemnego oraz 35 proc. ropy z Rosji. 

Apel polityka CDU dotyczący nałożenia embarga na surowce energetyczne z Rosji oraz zaprzestania eksploatacji gazociągu Nord Stream spotkał się z odmową rządu niemieckiego. Wicekanclerz oraz minister gospodarki i ochrony klimatu Robert Habeck stwierdził, że konsekwencjami takiego natychmiastowego embarga byłyby wąskie gardła w dostawach, kryzys gospodarczy, masowe bezrobocie i ubóstwo. 

Berlin będzie blokował wszelkie większe projekty mające uderzyć w Moskwę. Niemcy będą wspierały Rosję, gdyż znajdują się w sojuszu geopolitycznym. Kraje te podzieliły się obszarem od Władywostoku po Lizbonę. Jedynie co może postawić Olafa Scholza do pionu to twarde żądania Waszyngtonu. Zastanawia mnie to dlaczego USA nie użył dużo ostrzejszych środków dyscyplinujących Berlin - stwierdza politolog dr Rafał Brzeski.  - oznajmił dr Rafał Brzeski. 

Jak zauważa polityk CDU w rozmowie z niemieckim dziennikiem Die Tageszeitung Na Ukrainie ludzie są bombardowani, a nasz wicekanclerz opisuje nędzę w Niemczech. 


-Podczas gdy zdecydowana większość ekonomistów mówi o ogromnym wyzwaniu, żaden z nich nie spodziewa się takich scenariuszy. Z pewnością będą ograniczenia produkcji gospodarczej, ale według prognoz będą one znacznie poniżej tych z pandemii- oznajmił Norbert Röttgen.

Wraz ze sprzeciwem związanym z wprowadzeniem embarga na surowce energetyczne z Niemiec rządzący w Berlinie chcą przekonać w mediach społecznościowych o tym, że za obecną wojnę na Ukrainie nie odpowiada Rosja, czy też Rosjanie ale sam prezydent Władimir Putin. 

 Warto zauważyć, że w tym tygodniu pojawił się sondaż przeprowadzony przez z ukraińską firmę "Active Group". Według badania opinii publicznej aż 86.6 proc. Rosjan popiera możliwą inwazję na kraje członkowskie UE.

 

 


Źródło: niezalezna.pl , Die Tageszeitung

#bezpieczeństwo energetyczne #ropa naftowa #Olaf Scholz #gaz ziemny ##Rosja #agresja Rosji ##Ukraina #surowce naturalne #sondaż

Paweł Kryszczak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo