Premier Gruzji: Nigdy nie zapomnimy bohaterstwa Lecha Kaczyńskiego. Stanął obok narodu gruzińskiego

- My, Gruzini nigdy nie zapomnimy bohaterskiego zachowania ś.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który wraz z głowami innych państw przyjechał do Gruzji w 2008 roku, wtedy, gdy była wojna z Rosją. Stanął obok narodu gruzińskiego. To on zorganizował przyjazd liderów i okazał tym wsparcie dla gruzińskiego narodu, dla Gruzji - powiedział na konferencji prasowej po spotkaniu z Mateuszem Morawieckim premier Gruzji, Irakli Garibaszwili.

Twitter.com/Kancelaria Premiera

Dziś odbyło się spotkanie premierów Gruzji - Irakliego Garibaszwilego - oraz Polski - Mateusza Morawieckiego. W obecności premierów odsłonięty zostanie pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

- Polska jest głównym partnerem Gruzji, z którą nas łączy współpraca bilateralna, ale także wielostronna. Jesteśmy bardzo zmotywowani, by ta współpraca rozwijała się wielostronnie

- powiedział Garibaszwili na wspólnej konferencji prasowej z szefem polskiego rządu.

Jak wskazał, jego kraj docenia mocne wsparcie Polski w inspirowaniu Gruzji odnośnie dołączenia do wspólnoty euroatlantyckiej.

- Mamy wspólną historię i dużo przykładów wsparcia naszych narodów - zaznaczył Garibaszwili.

- My, Gruzini nigdy nie zapomnimy bohaterskiego zachowania ś.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który wraz z głowami innych państw przyjechał do Gruzji w 2008 roku, wtedy, gdy była wojna z Rosją. Stanął obok narodu gruzińskiego. To on zorganizował przyjazd liderów i okazał tym wsparcie dla gruzińskiego narodu, dla Gruzji

 - powiedział.

Premier Gruzji zwrócił uwagę, że obecnie, gdy toczy się wojna w Ukrainie, premier Mateusz Morawiecki osobiście był tam osobiście i wsparł naród ukraiński swą obecnością.

- Dziś mamy zaszczyt razem odsłonić pomnik ś.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego - zaznaczył Garibaszwili.

Jak zauważył, również Gruzja "doświadczyła tego nieszczęścia i tragedii, która teraz ma miejsce w Ukrainie".

- Zapłaciliśmy za to. 20 proc. ziemi gruzińskiej jest okupowanych. Mieszamy tu, na naszym terenie, obok z rosyjskimi żołnierzami - powiedział premier Gruzji.

- Niestety w 2008 roku inne państwa świata nie podjęły żadnych kroków, poza gestem pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Pamiętam, jak pan prezydent mówił na głos, proponował, by były podjęte pewne kroki wobec działań Rosji - zaznaczył Garibaszwili.

Morawiecki: Słowa Lecha Kaczyńskiego okazały się prorocze

Szef polskiego rządu podkreślił, że Polskę i Gruzję łączy przyjaźń "emocjonalna, historyczna, strategiczna, polityczna, gospodarcza".

Zwracał uwagę, że jego wizyta w Gruzji odbywa się w szczególnych okolicznościach, które kładą się cieniem na możliwości rozwoju i współpracy pomiędzy Polską a Gruzją.

- Te okoliczności to niczym niesprowokowany, bezprecedensowy i okrutny atak Rosji na Ukrainę, na sąsiada Polski, na niedalekiego sąsiada Gruzji - powiedział Morawiecki.

Premier przypomniał też słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wypowiedziane w 2008 r. w Tblisi, które - jak ocenił - choć były wykpiwane przez wielkich tamtego świata i ówczesną władze w Polsce, stały się przepowiednią.

- Te słowa okazały się prorocze i musimy tę przestrogę wziąć sobie bardzo głęboko do serca, bo ona na naszych oczach się spełnia

 - dodał.

Miejsce Gruzji jest w Europie

Na konferencji prasowej po spotkaniu Morawiecki przekazał słowa wsparcia dla gruzińskich przyjaciół, "co do ich bardzo trudnej sytuacji politycznej, gospodarczej, która jest wynikiem agresji rosyjskiej na Gruzję".

Przypomniał, że 20 proc. terytorium tego kraju jest okupowane przez Rosję.

- Abchazja i Południowa Osetia to razem 20 proc. terytorium suwerennej, demokratycznej Gruzji

 - wskazał.

Morawiecki zapewnił, że "Polska wspiera drogę Gruzji do wspólnoty europejskiej, do Europy".

- Jesteśmy przekonani, że każdy suwerenny naród ma prawo wybierać taką drogę, jaką chce. Miejsce Gruzji jest na pewno w Europie, miejsce Gruzji, to jest Unia Europejska - podkreślił szef rządu.

Morawiecki podkreślił, że prezydent Lech Kaczyński był wielkim rzecznikiem wolności.

- Rzecznikiem wolności, suwerenności, prawa do samostanowienia narodów. I dzisiejsza wojna na Ukrainie, dzisiejsza agresja rosyjska przeciw Ukrainie jest zaprzeczeniem wszystkich tych wartości, pod którymi my się podpisujemy: Polska, Gruzja, Unia Europejska razem, a jednocześnie zaprzeczeniem tego wszystkiego, w co my wierzymy - powiedział szef polskiego rządu.

I dlatego - jak zaznaczył - "trzeba robić wszystko, aby przeciwdziałać tej agresywnej polityce Rosji".

- Co można dzisiaj zrobić? Można przyjmować i wykonywać, egzekwować zdecydowane pakiety sankcji. Te pakiety są przyjmowane przez Radę Europejską, przez Komisję Europejską. Polska jest ich orędownikiem. Jesteśmy w awangardzie konstruowania nowych, coraz dalej idących sankcji. Z każdym dniem wojny one powinny być coraz mocniejsze

 - podkreślił Mateusz Morawiecki.

 

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo