Wiceszef MON dla Niezalezna.pl: Ustawa o obronie ojczyzny przełamała schematy, które doskwierały klasie politycznej

- Mam nadzieję, że to, co stało się w ostatnich dniach w parlamencie, nie jest podszyte jakimś faryzejstwem czy politykierstwem, a rzeczywiście jest to szczere. Mam nadzieję, że praca naprawdę merytoryczna - bez zadęcia politycznego, z którym niestety często mamy do czynienia - będzie kontynuowana - mówi portalowi niezalezna.pl wiceminister obrony narodowej i senator PiS Wojciech Skurkiewicz.

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

W piątek po godz. 11 Sejm wznowił obrady i rozpoczęło się drugie czytanie projektu ustawy o obronie ojczyzny, którego głównym celem jest m.in. zwiększenie budżetu na obronność, zwiększenie liczebności Wojska Polskiego, odtworzenie systemu rezerw oraz zwiększenie możliwości szkolenia żołnierzy.

Zarówno podczas prac w komisji, jak i podczas posiedzeniu Sejmu, skrajne emocje zastąpiła merytoryczna dyskusja nad ustawą. Zauważył to wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz.

- Mam nadzieję, że to, co stało się w ostatnich dniach w parlamencie, nie jest podszyte jakimś faryzejstwem czy politykierstwem, a rzeczywiście jest to szczere. Mam nadzieję, że praca naprawdę merytoryczna - bez zadęcia politycznego, z którym niestety często mamy do czynienia, będzie kontynuowana. Mam nadzieję, że ustawa o obronie ojczyzny przełamała pewne schematy, które doskwierały klasie politycznej w Sejmie

- mówi w Sejmie portalowi niezalezna.pl wiceszef MON.

Podkreśla, że „są obszary, gdzie jest zdecydowana różnica pomiędzy Prawem i Sprawiedliwością, a Platformą Obywatelską czy Polską 2050”, ale dodaje, że „w kwestii dotyczącej zrębu ustawy, kierunków, w których ona idzie, nie było dyskusji”.

Podczas drugiego czytania część opozycji ostrzegała przed „rewolucją w obronności” w czasach wojny. Skurkiewicz odpowiada, że prace nad ustawami zaczęły się znacznie wcześniej.

- To były wytężone i żmudne prace, ale przynosiły nam wiele satysfakcji. To akt prawny, który zawiera w sobie elementy czternastu różnych ustaw, gdzie najstarsze pochodziły z głębokiego PRL-u, jeszcze z lat 60. To są ustawy, które liczą grubo ponad pięćdziesiąt lat. Ta ustawa jest bardzo nowoczesna - mówi dalej.

Odnosząc się do wyłączenia kwestii obrony cywilnej z ustawy o obronie ojczyzny tłumaczy, że to zabieg celowy „ponieważ to Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji będzie się zajmować całym działem obrony cywilnej”. - W tej chwili Ministerstwo Obrony Narodowej pracuje nad ustawą o obronie cywilnej. Jestem przekonany, że już wkrótce taki akt prawny trafi do rządu i w dalszej kolejności do parlamentu - przekazuje.

Przyznaje na koniec, że „wiele kwestii nie poruszono w tej ustawie” i dodaje:

„Zrobiliśmy szereg takich, które regulują różne niedociągnięcia czy zawiłości, ale przede wszystkim takie sytuacje, gdzie nie było jednoznacznej odpowiedzialności w różnych obszarach. 17 marca posiedzenie Senatu. Zobaczymy, co z tą ustawą się zadzieje”.

Główne cele projektu ustawy, która konsoliduje regulacje znajdujące się dotychczas w kilkunastu różnych ustawach, to m.in.: zwiększenie budżetu na obronność, zwiększenie liczebności Wojska Polskiego, odtworzenie systemu rezerw oraz zwiększenie możliwości szkolenia żołnierzy. Zapisy mają także m.in. ułatwić służbę ochotnikom, którzy chcieliby odbyć przeszkolenie.

 


Źródło: niezalezna.pl

Aleksander Mimier
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo