Żołnierze rosyjscy ostrzelali ewakuujących się z Czernihowa cywilów, przeszkodzili ewakuacji z Mariupola

Żołnierze rosyjscy ostrzelali ewakuujących się z Czernihowa cywilów, głównie kobiety i dzieci. Jedna osoba zginęła - napisał na Facebooku Ratan Ahmedow, mer położonej w obwodzie czernihowskim Koriukówki, do której zmierzali cywile. Mimo uzgodnień w sprawie korytarzy humanitarnych ewakuacja cywilów w wielu miastach Ukrainy dziś nie odbyła się - pisze ukraińska redakcja BBC. Rosyjscy wojskowi m.in. przeszkodzili ewakuacji z Mariupola. Udało się za to ewakuować mieszkańców Enerhodaru i Worzela.

Twitter

"W wyniku ostrzału zginął młody mężczyzna, który razem z matką kierował się w stronę Koriukówki" - poinformował Ahmedow, mer tej miejscowości. Właśnie tam zmierzali cywile z Czernihowa. 

"To wszystko, co musicie wiedzieć o humanitarnych korytarzach i broni precyzyjnej" - napisał mer. 

Udało się natomiast ewakuować ludzi z Worzela - pisze BBC. Wśród ewakuowanych jest 50 dzieci z domu dziecka. Z Irpienia i Worzela ewakuowano ponad 3 tys. ludzi, w tym kilkaset dzieci, osób starszych i ciężko chorych - podała policja, cytowana przez agencję Interfax-Ukraina.

Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych przekazała z kolei, że do Kijowa przybywają autobusy z ewakuowanymi mieszkańcami Hostomla, Buczy, Worzela, Irpienia i Borodianki. - Ludzie przez wiele dni nie mogli opuścić swoich mieszkań przez bombardowania i ostrzały, ale nareszcie im się to udało dzięki "zielonemu korytarzowi" - napisano w komunikacie. Ewakuowani otrzymują jedzenie na dworcu kolejowym w Kijowie i są kierowani do pociągów ewakuacyjnych.

Poniżej zdjęcie z Irpinia - cywilny samochód ze śladami po kulach na szybie i napisami "Dzieci" oraz "Ewakuacja"...

Niestety - ewakuacja z Borodianki się nie odbyła, bo rosyjscy wojskowi zablokowali kolumnę.

W obwodzie zaporoskim odbyła się ewakuacja z Enerhodaru. Po trzech godzinach oczekiwania autobusy wyjechały w kierunku Zaporoża - pisze portal Suspilne.

Z miasta Sumy wyjechało 25 ewakuacyjnych autobusów z ponad 1000 ludzi. Korytarzem humanitarnym w stronę Połtawy jedzie 6 tys. samochodów z ponad 20 tys. ludzi.

Z Iziumu w obwodzie charkowskim udało się ewakuować 250 mieszkańców, ale nie było korytarza humanitarnego. - Faktycznie "zielonego korytarza" nie było. Rosja cynicznie oszukała i nas i cały świat. Z ludzi po prostu robią zakładników - podkreślił zastępca mera Wołodymyr Macokin.

Znów nie doszło do ewakuacji cywilów z Mariupola, Rosjanie też uniemożliwili wjechanie do miasta humanitarnego konwoju. "To ludobójstwo w centrum Europy w XXI wieku" - napisał na Facebooku szef władz obwodu donieckiego Pawło Kyryłenko. 

 

 

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

wg
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo