Wspominamy ofiary rzezi na Kresach Południowo-Wschodnich nie po to, by drażnić Ukraińców, ale by docierać do prawdy, która jest podstawą do zrozumienia, do pojednania i do współpracy kolejnych pokoleń – powiedział dziś w homilii arcybiskup Ignacy Dec.

Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów we Wrocławiu zorganizowało uroczyste obchody 70. rocznicy ludobójstwa na kresach II RP dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów.

Mszy świętej przewodniczył metropolita wrocławski abp Józef Kupny. W uroczystościach pod wrocławskim pomnikiem ofiar uczestniczyli m.in. prezes IPN Łukasz Kamiński, władze samorządowe i wojewódzkie oraz kilkuset mieszkańców Kresów oraz rodziny pomordowanych. To właśnie na Dolnym Śląsku po II wojnie światowej osiedliło się ponad pół miliona repatriantów ze Wschodu.

Przewodniczący stowarzyszenia Szczepan Siekierka podkreślił, że pod pomnikiem znajduje się ziemia z kilkudziesięciu cmentarzy, gdzie spoczywają ofiary zbrodni. Pochowano tam też Ukraińców, którzy pomagali ratować polskie rodziny i płacili za to własnym życiem.

„Nigdy nie chcieliśmy odwetu, nie obwinialiśmy narodu czy państwa ukraińskiego, ale zawsze tylko tych zbrodniarzy, którym ich liderzy podszeptywali zbrodniczą ideologię ludobójstwa i czystki etnicznej” - dodał Siekierka.