Profesor Soroka ostrzega: „Mołdawia możliwym kolejnym celem Putina”

- Gdybyśmy mieli analizować działania Rosji od 2008 roku, to moglibyśmy postawić taką tezę, że kolejna do napaści byłaby Mołdawia tym bardziej, że nie należy do NATO podobnie jak Ukraina - ocenił profesor Paweł Soroka w rozmowie z portalem Niezalezna.pl.

Max Pixel

Kilka dni temu Rumunia poinformowała, że Delegacja Naddniestrza udała się z wizytą do Moskwy, aby rozmawiać o uznaniu przez Kreml niepodległości separatystycznej republiki w Mołdawii. 

Mołdawia w niebezpieczeństwie 

Zapytaliśmy profesora Pawła Sorokę, politologa Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach o to, czy jego zdaniem istnieje zagrożenie, że gdyby Rosji udało się zwyciężyć na Ukrainie, to kolejnym celem będzie Mołdawia, gdzie Rosjanie chcieliby „wyzwalać” Naddniestrze. - Gdybyśmy mieli analizować działania Rosji od 2008 roku, to moglibyśmy postawić taką tezę, że kolejna byłaby Mołdawia tym bardziej, że nie należy do NATO podobnie jak Ukraina. Do tego w Naddniestrzu są oddziały rosyjskie. Tam przecież cały czas Rosja jest mocno obecna. Niestety ten wariant jest prawdopodobny - ocenił.

Zapytaliśmy eksperta co należałoby zrobić, aby chronić Mołdawię przed takim zagrożeniem. - Nie należy ona do NATO, więc wysyłanie wojska zachodniego jest niemożliwe. Pytanie, jakie są tam siły, które mogłyby się przeciwstawić Rosji. NATO może wspomagać ich uzbrojenie i wzmacniać ich potencjał obronny - podkreślił. 

- To wszystko jest strefa, gdzie Rosja chce odbudować swoje wpływy, a jednocześnie już jest. Gdyby było powodzenie na Ukrainie, to taki scenariusz jest możliwy, bo jeżeli chodzi na przykład o republiki bałtyckie, które Putin z pewnością chciałby sobie podporządkować, to one należą do NATO i to byłby już początek III wojny światowej

- ocenił politolog. 

Rekompensata 

Profesor Soroka zwrócił uwagę, że Mołdawia może się znaleźć w niebezpieczeństwie również wtedy, kiedy Rosja przegra na Ukrainie. - Jeżeli Putin nie odniesie takiego sukcesu, jakiego się spodziewał, to wówczas może szukać czegoś, co zrekompensuje to niepowodzenie w miejscu, gdzie być może łatwiej będzie mogło mu to przyjść, czyli właśnie w Mołdawii - przestrzegł. 
 

 



Źródło: Niezalezna.pl

 

#Ukraina

Adrian Siwek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo