Z OSTATNIEJ CHWILI

Szef MON Mariusz Błaszczak podpisał umowę na dostarczenie Marynarce Wojennej kolejnych trzech niszczycieli min typu Kormoran II • • •

Dom dziecka w okolicach Kijowa całkowicie zniszczony. Rosyjskie rakiety celowały w skład ropy

Rosyjskie rakiety trafiają po kolei w bloki mieszkalne, domy, przedszkola, a także dom dziecka. Ukraińska parlamentarzystka Lesia Vasylenko zamieściła na Twitterze nagranie, na którym widać ostrzelany dom dziecka.

twitter.com/printscreen

Jak poinformowała polityk, w dom dziecka trafiły rakiety, które wycelowane były w skład ropy. Na nagraniu widać również unoszący się nad ostrzelanym sierocińcem czarny dym. 

To jest dom dziecka w Wasylkowie, 37 km od Kijowa. Ostrzelany przez rosyjskie pociski. Czarny dym unoszący się nad budynkiem, to skład ropy, który był celem rosyjskich rakiet

- napisała na Twitterze Lesia Vasylenko.

Sieć stacji benzynowych KLO informuje, że jedyna baza paliwowa firmy znajdowała się właśnie w Wasylkowie i w momencie ataku była prawie pełna. 15 wagonów z paliwem i 8 wagonów z gazem zostało uratowanych.

Strażacy nie mogli przystąpić do gaszenia bazy z powodu walk o lotnisko pod Wasylkowem.

Wcześniej o ataku na bazę paliwową i zagrożeniu poinformowano na kanale ukraińskiego parlamentu w komunikatorze Telegram: "Uwaga! Dym i szkodliwe substancje z pożaru koło Wasylkowa mogą przemieścić się w każdą stronę, wiatr nieustannie zmienia kierunek. Zamykajcie okna" - apelowano.

Ekolodzy ostrzegają, że sadza ze spalonych produktów naftowych jest rakotwórcza. Radzą, by okoliczni mieszkańcy wcześnie rano i podczas mgły nie przebywali długo na powietrzu.

Dom dziecka obok składu ropy, to nie pierwszy obiekt cywilny ostrzelany przez Rosjan. Do tej pory celem kremlowskich rakiet stały się bloki mieszkalne, domy, a nawet przedszkola. Wśród ofiar ostrzałów są dzieci.

Sześć osób zginęło a 55 zostało rannych w Ochtyrce w obwodzie sumskim, na północy Ukrainy, w wyniku ostrzałów prowadzonych przez wojska rosyjskie - poinformował szef obwodowej administracji państwowej Dmytro Żywycki, powołując się na dane władz miejskich.

Jak dodał Żywycki, w szpitalu zmarła 7-letnia dziewczynka, która w piątek została ranna w ostrzelanym przedszkolu. Inne ranne dziecko żyje, ale jego stan jest ciężki - napisał szef władz obwodowych na Facebooku w sobotę wieczorem.

 


Źródło: niezalezna.pl,

Beata Mańkowska
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo