Wojciechowski: Polskie rolnictwo pada ofiarą rządowej propagandy sukcesu

- Rozpoczyna się trudny czas dla polskiego rolnictwa. Wynegocjowany przez Platformę budżet unijny to budżet dyskryminacji naszych rolników - mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl europoseł Prawa i Sprawiedliwości Janusz Wojciechowski.

kprm.gov.pl
- Rozpoczyna się trudny czas dla polskiego rolnictwa. Wynegocjowany przez Platformę budżet unijny to budżet dyskryminacji naszych rolników - mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl europoseł Prawa i Sprawiedliwości Janusz Wojciechowski.

Unijny budżet, choć jeszcze formalnie nie uchwalony bo głosowanie odbędzie się we wrześniu, jest w zasadzie przesądzony. Europoseł Janusz Wojciechowski w rozmowie z portalem niezalezna.pl podkreśla, że jest on katastrofalny jeżeli chodzi o polskie rolnictwo.

- Skręcam się ze złości kiedy słyszę polskich ministrów, m.in. ministra Stanisława Kalemby, który przekonuje, że polscy rolnicy mają największy budżet na rozwój obszarów wiejskich. 28,5 miliarda euro przewidziane na 7 lat dla naszych rolników to katastrofa. Rząd zgodził się by Polska była krajem dyskryminowanym jeśli chodzi o podział funduszy rolnych. Potwierdzono w nim dziwaczną zasadę, że bogaci dostają więcej, a biedniejsi mniej. Polska to zdecydowanie kraj biedniejszy, który w rolnictwie ma do nadrobienia ogromne zaległości by równać się np. z Niemcami. Tymczasem otrzymujemy na hektar mniej pieniędzy niż kraje zachodniej Unii. Te dysproporcja bardzo ciężko będzie zmniejszać - mówi Wojciechowski.

Poza tym europoseł wskazuje, że następuje bardzo trudny czas dla polskiego rolnictwa. - Wbrew tym buńczucznym, hurraoptymistycznym deklaracjom rządu jak to dużo pieniędzy dostają polscy rolnicy, trzeba sobie powiedzieć wyraźnie: dostaniemy o wiele mniej niż bogatsze kraje. Można było wywalczyć więcej i pokazały to prace w Parlamencie Europejskim. Wówczas przyjęto w rezolucji kwotę dla Polski: 36,3mld euro na oba filary polityki rolnej. To były starania Prawa i Sprawiedliwości. To my walczyliśmy o to, żeby te pieniądze były jak największe. Staraliśmy się o 42 mld. Parlament Europejski zgodził się na 36 mld, a PO nie wiedzieć czemu zgodziła się nagle na 28 mld - stwierdza polityk PiS.

- To były szalenie minimalistyczne negocjacje ze strony polskiego rządu, a w zasadzie ich brak. A partnerzy w tych pseudonegocjacjach zobaczyli, że mogą sobie pozwolić na wiele i ciąć fundusze bo strona polska nie traktuje rolnictwa priorytetowo - mówi niezalezna.pl Wojciechowski.

 


Źródło: niezalezna.pl

kp
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo