Specyfiki poza kontrolą

Rynek suplementów wymaga natychmiastowego uporządkowania - pisze w weekendowym wydaniu "Nasz Dziennik". Według gazety resort zdrowia analizuje wprowadzenie stopniowych działań legislacyjnych regulujących ten rynek.

Mx. Granger, CC0, via Wikimedia Commons

"ND" podaje, że w tym roku Ministerstwo Zdrowia planuje wzmożenie kontroli dotyczących suplementów diety.

"Pierwszym etapem jest przygotowanie i skierowanie do uzgodnień zewnętrznych projektu rozporządzenia ministra zdrowia dotyczącego tzw. listy negatywnej - substancji zakazanych do stosowania w suplementach"

- pisze dziennik.

"ND" podaje, że polski rynek jest zalany suplementami, a Polacy każdego roku spożywają ich coraz więcej. Jednak nie ma pewności co do ich pochodzenia i rzeczywistego składu. Zdaniem ekspertów ich przyjmowanie może być nawet niebezpieczne.

"Szacuje się, że w ubiegłym roku wartość tego sektora osiągnęła 6,5 mld zł, a przyrost sprzedaży był ponad dwukrotnie większy niż w roku poprzednim" - zauważa gazeta.

O potrzebie uporządkowania prawa w zakresie kontroli tych specyfików mówi "ND" główny inspektor farmaceutyczny Ewa Krajewska. "Widzę potrzebę zaostrzenia nadzoru nad rynkiem suplementów diety i wiem, że warto pochylić się nad tym tematem i zastanowić, jakie mechanizmy wdrożyć" - powiedziała.

Z kolei poseł PiS, szef sejmowej Komisji Zdrowia Tomasz Latos, ocenił, że szansą na uporządkowanie rynku suplementów jest praca nad nowelizacją ustawy o prawie farmaceutycznym. Według niego reklamy często wprowadzają w błąd, sugerując że suplementy mogą zastąpić leki, co nie jest prawdą.

 


Źródło: Nasz Dziennik, niezalezna.pl

wg
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo