Dorysował na obrazie oczy, bo się go bał...

7 grudnia zwiedzający wystawę w Centrum Jelcyna w Jekaterynburgu zaalarmowali pracowników galerii, że na jednym z obrazów zauważyli oczy najwyraźniej dorysowane długopisem. I rzeczywiście, po sprawdzeniu okazało się, że na obrazie „Trzy figury” Anny Leporskiej, rosyjskiej awangardzistki z lat 30. XX wieku, pojawiły się dwie pary oczu, których wcześniej tam nie było. Śledztwo policyjne trwało kilka tygodni, a ostateczny jego wynik podano niedawno opinii publicznej: oczy domalował w pierwszym dniu pracy 60-letni strażnik, którego zadaniem było pilnowanie obrazów na ekspozycji. Dlaczego to zrobił?

Obraz Leporskiej z domalowanymi oczami

W toku śledztwa ujawniono, że był on weteranem wojen w Afganistanie i Czeczenii, inwalidą, w jego ciele tkwi nadal sporo odłamków, które uniemożliwiają podjęcie stałej pracy. Przeważnie pracował więc jako strażnik w różnych instytucjach. Nikt wcześniej nie zwrócił uwagi na fakt, że jak powiedziała jego żona, „w pewnych sprawach jest naiwny jak dziecko”. Ochroniarz tłumaczył policjantom, że bał się tego obrazu i że spacerując po sali starał się na niego nie patrzeć. Ponadto ciągle słyszał od zwiedzających „Dlaczego te postaci nie mają oczu, ust, nosa?”. W pewnym momencie wdał się w rozmowę z nastolatkami ze szkolnej wycieczki, które powiedziały mu, że może domalować oczy. Jedna z dziewcząt dodała, że to ona jest autorką tego obrazu i zgadza się, by to zrobił. I tak na dziele wartym ok. 74 miliony rubli (738 000 funtów) powstały oczy domalowane długopisem z logo Jelcyna. Strażnikowi grozi grzywna w wysokości ceny rynkowej obrazu oraz do roku prac społecznych lub do trzech miesięcy więzienia.

Na szczęście konserwatorzy ocenili, że uszkodzenie jest łatwo odwracalne. „Atrament lekko wniknął w warstwę farby, ponieważ biel tytanowa używana do malowania twarzy nie jest pokryta lakierem”, ślady zostały „zrobione lekko” – napisał Iwan Pietrow we wstępnym raporcie. Moskiewska Galeria Trietiakowska, z której wypożyczono dzieło na wystawę, szacuje, że przywrócenie obrazu do stanu pierwotnego to ok. 250 000 rubli czyli ok. 2 500 funtów.

Anna Leporska była uczennicą słynnego rosyjskiego suprematysty Kazimierza Malewicza. Najbardziej znana ze swoich prac w porcelanie, tworzyła wraz z innymi wybitnymi artystami awangardowymi Nikołajem Suetinem i Lwem Judinem. Jej prace znajdują się w Rosyjskim Muzeum Sztuki Dekoracyjnej, Stosowanej i Ludowej w Moskwie oraz Państwowym Muzeum Rosyjskim w Sankt Petersburgu.

 

 

 


Źródło: niezależna.pl; theartnewspaper.com

#wandal #wystawa obrazów #Jekaterinburg #Anna Leporska

Magdalena Łysiak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo