Scholz nie chciał rosyjskiego testu na Covid

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz przed wtorkowym spotkaniem z prezydentem Rosji Władimirem Putinem odmówił poddania się rosyjskiemu testowi na obecność koronawirusa. Szef rządu zdecydował się po wylądowaniu w Moskwie na przeprowadzenie testu PCR przez lekarza z ambasady RFN. Test jest wymagany przy wjeździe na Kreml.

Olaf Scholz
Autorstwa Steffen Prößdorf, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=110513040

Jak podają źródła bliskie kanclerzowi, do udziału w teście zaproszono rosyjskie władze sanitarne. Urządzenie testowe zostało przywiezione z Niemiec - pisze agencja dpa.

Sam Scholz, cała jego delegacja i podróżujący z nim dziennikarze - razem ponad 50 osób - musieli przed wyjazdem z Niemiec przedstawić w sumie trzy negatywne wyniki badań PCR.

Prezydent Francji Emmanuel Macron również odrzucił możliwość zbadania rosyjskim testem PCR podczas wizyty w Moskwie kilka dni temu. Efektem tego były drastyczne zasady zachowania odstępu podczas rozmów na Kremlu: Putin i Macron zajęli miejsca na końcach sześciometrowego białego stołu. Również na konferencji prasowej mównice były oddalone od siebie o kilka metrów.

Scholz wylądował we wtorek rano w Moskwie, gdzie ma przeprowadzić kilkugodzinną rozmowę w cztery oczy z Putinem.

 

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

#świat

mg
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo