„Dżentelmen z Platformy” znów w akcji. Sikorski tym razem obraził Tomasza Sakiewicza

Radosław Sikorski znów to zrobił! Wystarczyło, że w mediach padło jego nazwisko, by nie odmówił sobie riposty ze słownictwem pasującym bardziej do budki z piwem niż dyplomatycznych salonów. Była już "wariatka" i "zatłuszczony łeb", teraz "dżentelmen z Platformy" dorzucił jeszcze do tego "płatnego pachołka".

Radosław Sikorski
Filip Blazejowski/Gazeta Polska

Groźba rosyjskiej inwazji na Ukrainę wciąż spędza sen z powiek wielu mieszkańców Europy. Od tego, co zrobi Władimir Putin, może zależeć bezpieczeństwo wielu krajów. Amerykanie twierdzą, że operacja Putina może zacząć się już w najbliższych dniach, jeszcze podczas trwania zimowych igrzysk olimpijskich. Adam O'Neal - dziennikarz Wall Street Journal - przypomina przemówienie Lecha Kaczyńskiego z Gruzji w 2008 r. i pyta, czy Zachód posłucha ostrzeżeń Polski.

Na to pytanie próbował odpowiedzieć wczoraj Tomasz Sakiewicz. 

Pamiętamy, jak Radosław Sikorski straszył Ukraińców, że muszą ulec prorosyjskiemu prezydentowi, bo zostaną wystrzelani. Grał wtedy ewidentnie na rosyjską nutę - mówił redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie" w rozmowie z TVP Info.

Okazało się, że mocno zdenerwowało to byłego ministra z czasów rządów PO-PSL. Radosław Sikorski nazwał Sakiewicza... "płatnym pachołkiem PiSu". 

To nie pierwszy raz, gdy Radosław Sikorski - mówiąc kolokwialnie - "nie trzyma ciśnienia". Niedawno głośno było o tym, w jaki sposób zwrócił się do europoseł Beaty Kempy. Gdy nie miał rzeczowych argumentów w dyskusji użył hasła "walnij się w zatłuszczony łeb". Wzbudził tym niesmak nawet w Platformie Obywatelskiej. Członkowie PO publicznie mówili, że nie podoba im się sposób dyskusji prowadzony przez Sikorskiego. 

"Zamknij się, wariatko" - w ten sposób Radosław Sikorski skomentował też wpis sędzi Trybunału Konstytucyjnego Krystyny Pawłowicz. Nawet jedna z dziennikarek przychylnej Platformie "Gazety Wyborczej" sugerowała mu usunięcie wpisu. 

Z kolei na ujawnionych za czasów rządów PO-PSL "taśmach prawdy" Sikorski dość swobodnie rozmawia z Janem Kulczykiem. To właśnie wtedy najprawdopodobniej o urzędniczce z Najwyższej Izby Kontroli wyraża się słowami "piz*a" i "su*a", a wspominając o stewardessie cytował powiedzenie "nie zrzuciłbym z końca członka". Oto dwa cytaty:

  • Przyjechała jakaś straszna biurwa z NIK-u. Jakaś piz*a, wiesz, taka ten... Zamiast ją dowartościować, przep***lić jak trzeba... To dał jej jakieś biuro w... No i się zemściła, su*a, i całe ministerstwo miało kłopoty z tego powodu. A trzeba było się poświęcić.

  • Zjawiskowa ta twoja stewardessa (...) Jak mówią angielscy gentelmani: nie zrzuciłbym z końca członka. 

 

Cóż, taka już chyba natura "dżentelmena z Platformy Obywatelskiej"...

 


Źródło: niezalezna.pl

#Tomasz Sakiewicz #Radosław Sikorski

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo