Tomasz Sakiewicz: Polityka ustępstw wobec Rosji nic nie dała! "Trzeba zwiększać presję"

"Od 2015 roku nasz głos jest naprawdę silny, mocny. Bardzo wiele rzeczy trzeba było odkręcać, na przykład pogorszone stosunki z Ukrainą, ale to się wszystko udało" - mówił dziś w TVP Info Tomasz Sakiewicz. Redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie" podkreślił, że polityka ustępstw wobec Rosji nic nie dała i trzeba zwiększać presję w obliczu ich agresywnych planów. - Tylko w ten sposób można Rosję powstrzymać, mówiąc: nie, nie kupujemy, niech sobie sami sprzedają gaz czy węgiel - powiedział.

Tomasz Sakiewicz w rozmowie z TVP Info
fot. TVP Info

Groźby inwazji rosyjskiej na Ukrainę stają się coraz bardziej poważne. Amerykanie twierdzą, że operacja Putina może zacząć się już w najbliższych dniach, jeszcze podczas trwania zimowych igrzysk olimpijskich. Adam O'Neal - dziennikarz Wall Street Journal - przypomina przemówienie Lecha Kaczyńskiego z Gruzji w 2008 r. i pyta, czy Zachód posłucha ostrzeżeń Polski.

Różnie z tym słuchaniem bywa - o czym w komentarzu dla TVP Info mówił dziś Tomasz Sakiewicz.

- W 2008 r. mieliśmy prezydenta Lecha Kaczyńskiego i zachód miał czego słuchać. A w 2014 roku głos Polski był bardzo słaby, bo to był głos obecnej opozycji. Przypominam, jak Radosław Sikorski straszył Ukraińców, że muszą ulec prorosyjskiemu prezydentowi, grał na prorosyjską nutę. Polska zostawiła wtedy Ukrainę, zrobiła krok w tył, efektem czego był bardzo silny proniemiecki kierunek w polityce ukraińskiej. Bo skoro Polska słuchała głosu Niemiec, to trudno, żeby Ukraina słuchała Polski, już bez pośredników chciała z Niemcami uprawiać politykę. To były skutki naszej polityki, tyle, że polityki rządu PO-PSL. Nie doceniamy naszej wagi i naszych błędów

- powiedział redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie".

Od 2015 roku nasz głos jest naprawdę silny, mocny. Bardzo wiele rzeczy trzeba było odkręcać, na przykład pogorszone stosunki z Ukrainą, ale to się wszystko udało.

Sakiewicz przypomniał, że Polska bardzo regularnie ostrzegała wszystkich w sprawie Nord Stream 2.

- Tylko zupełna ślepota Berlina, który widział możliwość poszerzenia strefy wpływów, zarobienia jakichś pieniędzy, spowodowała, że przemknęło im to, że rośnie zagrożenie dla pokoju w całej Europie. Dokładnie ten sam scenariusz, co z Hitlerem. Chcieli jakieś interesiki robić różni ludzie z tym psychopatą i się okazało, że on wymknął się spod kontroli. Potem polityka ustępstw i doprowadziło to do II wojny światowej. Dokładnie te same błędy były popełniane z Putinem. Dziś zachód jest o krok mądrzejszy, bo przed rozpoczęciem wojny rzeczywiście jest potężny nacisk i groźby wobec Rosji, żeby tej wojny nie zaczynać

- powiedział.

- Trzeba zwiększać presję na Rosję. Polityka ustępstw nic nie dała. Presję trzeba uwiarygadniać obecnością amerykańską, dostawami sprzętu, przygotowaniem sankcji, które odetną Rosję od zarabiania pieniędzy na zachodzie

- podkreślił Sakiewicz, wskazując, że Baltic Pipe staje się kluczowy dla Polski. - Tylko w ten sposób można Rosję powstrzymać, mówiąc: nie, nie kupujemy, niech sobie sami sprzedają gaz czy węgiel - zakończył.

 

 


Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

#Ukraina #Rosja #Tomasz Sakiewicz

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo