Kolejne prowokacyjne ćwiczenia przy polskiej granicy. Co chce osiągnąć Putin? Kownacki: „Kreml nas testuje”

- Trzeba mieć też świadomość tego, że te rosyjskie ćwiczenia są robione po coś. One są robione nie tylko po to, żeby sprawdzić gotowość wojsk rosyjskich, ale także po to, aby doprowadzić do eskalacji konfliktu oraz zobaczyć, jak zachowuje się w sytuacjach kryzysowych Zachód - ocenił Bartosz Kownacki w rozmowie z portalem Niezalezna.pl.

n/z: Wladimir Putin; fot. Aleksiej Witwicki | GAZETA POLSKA

Na Białorusi w czwartek rozpoczęły się białorusko-rosyjskie manewry wojskowe Związkowa Stanowczość-2022, zapowiadane jako finalny etap „sprawdzianu sił reagowania Państwa Związkowego”, a część jednostek będzie operować bardzo blisko granicy z Polską. 

Powód do niepokoju 

Zapytaliśmy wiceszefa sejmowej komisji obrony narodowej Bartosza Kownackiego o to, czy ćwiczenia te stanowią zagrożenie dla Polski i polskie siły muszą być w większej gotowości niż przy poprzednich tego typu ćwiczeniach. - Od wielu tygodniu widzimy wzmożoną aktywność rosyjską, bo Białoruś traktować należy de facto jako cześć Rosji. To jest powód do niepokoju, bo może to doprowadzić do eskalacji konfliktu na Ukrainie - stwierdził. 

- Rosjanie przez te ćwiczenia i te wszystkie działania, które mają miejsce w ostatnich tygodniach, testują Europę Zachodnią i Stany Zjednoczone, aby sprawdzić jak zachowują się one w sytuacji kryzysowej 

- ocenił polityk. 

Bartosz Kownacki stwierdził, że „jest to bardzo niebezpieczne”. - Co prawda pokazujemy cały czas solidarności, ale wiemy, że tym „murze solidarności” są pewne wyłomy ze strony Niemiec i Francji - podkreślił. 

- Na pewno analiza tej sytuacji także będzie przedmiotem obserwacji Rosji po to, żeby te wyłomy były jeszcze większe 

- zaznaczył. 

Co chce osiągnąć Putin? 

Nasz rozmówca podkreślił, że te „ćwiczenia się bardzo poważnym zagrożeniem”.

- Trzeba mieć też świadomość tego, że one są robione po coś. One są robione nie tylko po to, żeby sprawdzić gotowość wojsk rosyjskich, ale także po to, aby doprowadzić do eskalacji konfliktu oraz zobaczyć, jak zachowuje się w sytuacjach kryzysowych Zachód

- podsumował. 

 



Źródło: Niezalezna.pl

 

Adrian Siwek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo