Żołnierze USA już w Polsce. Sakiewicz: To silny sygnał dla Putina - Zachód nie będzie obojętnie patrzył na agresję

- Zachód nie będzie obojętnie patrzył na agresję Rosji - redaktor naczelny "Gazety Polskiej" oraz "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz odnosząc się do lądowania pierwszych żołnierzy USA na terenie Rzeczypospolitej. - Pokazuje też mocne oblicze, a Polska staje się krajem rozgrywającym niebezpieczeństwo w Europie Środkowej - wskazał.

PrtSc/ TVP Info

1,7 tys. żołnierzy należących do jednej z trzech Brygadowych Grup Bojowych (BCT), wczoraj pod wieczór wyleciało do Polski. Pierwsze samoloty już dotarły. 

Sprawę skomentował na antenie TVP Info redaktor naczelny "Gazety Polskiej" oraz "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz.

- To silny sygnał dla Putina, że Zachód nie będzie obojętnie patrzył na jego agresję. Wprawdzie jest to tylko ochrona krajów natowskich, ale wiemy, że część tych krajów pomaga Ukrainie i choćby z tego powodu jest bardziej zagrożona. Ta pomoc jest też zbuforowana przez obecność wojsk amerykańskich

- mówił, przypominając, że również Polska jest obiektem ataku rosyjskiego - na białoruskiej granicy.

- Płynie mocy sygnał zarówno do Mińska, jak i, przede wszystkim, do Moskwy, że NATO jest solidarne, występuje razem, odpowiedź może być bardzo silna - taka, której Rosja nie przetrzyma

- dodał.

- Zachód pokazuje mocne oblicze, a Polska staje się krajem rozgrywającym niebezpieczeństwo w Europie Środkowej

- wskazał Sakiewicz.


Żołnierze, którzy odlecieli do Europy w ramach czasowej amerykańskiej misji wsparcia sojuszników NATO na wschodniej flance, należą do jednej z najbardziej elitarnych i mobilnych jednostek US Army, która brała udział w niemal wszystkich interwencjach wojskowych USA od czasu I wojny światowej.

Jak doniósł portal Defense One, żołnierze odlecieli bez ciężkiego sprzętu ze względu na rozlokowane w Europie magazyny uzbrojenia i sprzętu.


Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył we wtorek, że elementy amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej w Polsce i Rumunii są zagrożeniem dla Rosji. Oznajmił też, że rozszerzenie NATO na wschód, m.in. o Polskę było "oszustwem" wobec Moskwy.

Rosja ogłosiła w grudniu 2021 r. żądania, nazywane przez nią gwarancjami bezpieczeństwa, których spełnienia domaga się od państw zachodnich. Chodzi m.in. o gwarancje nierozszerzania NATO na wschód oraz wycofanie sił NATO z krajów wschodniej flanki Sojuszu.

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

 

Magdalena Żuraw
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo