Rząd obniża VAT na żywność, a w niektórych sklepach drożej. „Wybierajmy te miejsca, które zachowują się uczciwie”

Dziś w życie weszła niższa stawka VAT m.in. na żywność. Tymczasem w sieci krążą porównania cen z niektórych sklepów, w których ceny po obniżce VAT są nawet wyższe. – Trzeba zachęcać Polaków do tego, by obserwowali jak wyglądają ceny w poszczególnych sklepach, dyskontach i wybierali te miejsca, które zachowują się uczciwie i które nie chcą łupić kieszeni Polaków na naszych decyzjach – powiedział w rozmowie z Michałem Rachoniem w #Jedziemy Adam Andruszkiewicz, minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Adam Andruszkiewicz
TVP Info/print screen, #Jedziemy

Dziś spadł do zera VAT na podstawowe produkty żywnościowe, jak mięso, ryby, nabiał, a także na nawozy i gaz; do 5 proc. obniżono VAT na ciepło oraz do 8 proc. na paliwa silnikowe. Niższe stawki podatku od towarów i usług mają obowiązywać do 31 lipca 2022 r. Powinny, ale czy faktycznie tak będzie?

W internecie krążą porównania cen z dnia przed wprowadzenia obniżek VAT na żywność i zaraz po obniżkach. Użytkownicy Twittera zaznaczają, że opisywana sieć sklepów podwyższyła ceny tuż przed planowaną przez rząd obniżką podatku.

Uchwalona przez Sejm 13 stycznia tego roku nowela ustawy o podatku od towarów i usług czasowo obniża VAT m.in. na żywność, nawozy i gaz. Ustawa, która weszła w życie we wtorek 1 lutego, jest częścią tzw. tarczy antyinflacyjnej 2.0.

Zgodnie z nowelą do zera spadł VAT na podstawowe produkty żywnościowe i napoje objęte dotychczas stawką 5 proc., czyli na mięso i ryby oraz przetwory z nich; produkty mleczarskie; warzywa i owoce i przetwory z nich; zboża, produkty przemysłu młynarskiego, przetwory ze zbóż i wyroby piekarnicze; niektóre napoje (np. zawierające co najmniej 20 proc. soku owocowego lub warzywnego, napoje mleczne i tzw. mleka roślinne).

Minister Adam Andruszkiewicz zwrócił uwagę, że takich obniżek jeszcze w Polsce nie było. Tym bardziej, że dzieje się to w dobie światowego kryzysu.

Tarcza antyinflacyjna jest działaniem bez precedensu w historii polskiej gospodarki. Obniżamy stawki VAT do rekordowo niskich progów. Dziś mamy de facto najniższe ceny paliw w Europie, z czego jesteśmy dumni, bo na tym będą korzystać Polacy, a chodzi nam o to, by Polakom żyło się jak najlepiej, jak najlżej w dobie światowego kryzysu gospodarczego wywołanego pandemią, ale także tym, co Niemcy zrobiły z Rosją, czyli doprowadzeniem do kryzysu energetycznego. Natomiast zawsze zastrzegamy sobie prawo do tego, by te tarcze również wydłużać, zobaczymy jaka będzie koniunktura europejska, gospodarcza i światowa. Mamy nadzieję, że kryzys w tym roku zażegnamy

– powiedział minister w Kancelarii Premiera.

Redaktor przytoczył wypowiedzi internautów. „Mamy do czynienia z działaniami, które opisują internauci, że duże sieci dyskontowe przed wejściem w życie tych obniżek podwyższyły ceny, po to, by obniżyć je do poziomu, który jest i tak wyższy niż ten, który obowiązywał jakiś czas temu po wprowadzeniu tych rozwiązań.

"Z jednej strony, to prywatna firma, ma prawo kształtować ceny tak jak uważa za stosowne. Z drugiej strony działania rządu są obliczone na to, aby te ceny żywności obniżyć. Jak rozwiązać ten problem: – pytał Michał Rachoń.

W rządzie niewątpliwie toczą się rozmowy, jak na takie praktyki reagować. Są to praktyki, które nie mają nic wspólnego z wolnym rynkiem. Można powiedzieć, że jest to pewna manipulacja, która uderza w kieszenie Polaków. Na naszych obniżeniach VAT mają korzystać Polacy, a nie wielkie koncerny. Na ten moment trzeba zachęcać Polaków do tego, by obserwowali jak wyglądają ceny w poszczególnych sklepach, dyskontach i wybierali te miejsca, które zachowują się uczciwie i które nie chcą łupić kieszeni Polaków na naszych decyzjach

– dodał Adam Andruszkiewicz.

UOKiK zapowiedział, że będzie prowadził monitoring handlowców. Bo niektórzy mogą próbować wykorzystać okazję do zwiększenia zysków.

 

 



Źródło: niezalezna.pl

 

#Polska

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo