"WSJ": inwazja Rosji na Ukrainę pociągnie światowe skutki

"Inwazja Rosji na Ukrainę grozi podwyżką i tak rosnących cen żywności oraz wywołaniem niepokojów społecznych na świecie" - ocenia "Wall Street Journal". Jak stwierdza gazeta, skutki inwazji wykroczą poza granice państwa.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

Gazeta podkreśla, że Ukraińcy zapłaciliby za najazd Kremla najwyższą cenę. Poważne zakłócenia eksportu ukraińskiej pszenicy i kukurydzy mogłoby w wielu krajach nasilić inflację. Zwłaszcza, że w przypadku wojny zmniejszy się także eksport żywności z Rosji.

W ciągu ostatnich 20 lat obfite zbiory na Ukrainie zwiększyły rolę tego kraju jako światowego spichlerza. Niektórymi z jej największych klientów są kraje Bliskiego Wschodu i Afryki, w tym Jemen, Liban i Libia, gdzie niedobór zboża lub wzrost kosztów może nie tylko pogłębić nędzę, ale także wywołać nieprzewidywalne skutki społeczne”

– podkreśla „WSJ”.

Na problem zwrócił także uwagę Alex Smith, analityk ds. żywności i rolnictwa z Breakthrough Institute w magazynie „Foreign Policy”. Jego zdaniem okrojenie eksportu pszenicy z Ukrainy stanowi największe ryzyko dla światowego bezpieczeństwa żywnościowego. Zwłaszcza dla państw rozwijających się, gdzie te dostawy są nieodzowne.

Do uzależnionych od importu z Ukrainy Smith zaliczył dotknięty wyniszczający kryzysem gospodarczym Liban, a także Jemen i Libię, Malezję, Indonezję i Bangladesz. Przypomniał, że w Egipcie - głównym nabywcy ukraińskiej pszenicy – rosnące ceny żywności wywołały masowe zamieszki uliczne w 1977 roku. Jak ostrzegł może się to powtórzyć, jeśli tamtejszy rząd wycofa dotacje do chleba.

"Spośród 14 krajów, które importują z Ukrainy ponad 10 procent niezbędnej pszenicy, wiele już teraz boryka się z brakiem bezpieczeństwa żywnościowego z powodu trwającej niestabilności politycznej lub jawnej przemocy"

- ocenił Smith.

W jego przekonaniu jeśli atak na Ukrainę zamieni się w "rosyjską grabież ziemi", produkcja pszenicy może tam gwałtownie spaść w wyniku ucieczki rolników i zniszczenia infrastruktury.

Z kolei cytowany przez „WSJ” ekspert Peter Meyer z brytyjskiego S&P Global Platts zajmującego się m.in. analizą rynków energii i towarów przewiduje, że jeśli rolnicy ukraińscy porzuciliby pola, aby "walczyć” zasiałoby to wątpliwości co do możliwości eksportu ukraińskich zbiorów kukurydzy w 2022 roku.

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo