Tajemnica zabójstwa na zlecenie. 15 lat temu zginął Marek Papała

  

Generał Marek Papała, szef policji zginął 25 czerwca 1998 roku, gdy wysiadał ze swojego samochodu. Został zastrzelony z bliskiej odległości, a okoliczności zdarzenia przypominały egzekucję. Pomimo ciągnącego się latami śledztwa cały czas mnożą się hipotezy dotyczące zleceniodawców zabójstwa.

Jak pisała na łamach „Gazety Polskiej” dziennikarka śledcza Dorota Kania, generał Papała zginął od strzału w głowę, gdy wysiadał z samochodu. Policja ustaliła, że otworzył drzwi auta i zdążył postawić na ziemi lewą nogę. Wtedy właśnie podszedł do niego mężczyzna w wieku ok. 20–22 lat, który przez chwile rozmawiał Papałą. Gdy ten odwrócił głowę, z bliskiej odległości padł strzał prosto w czoło. Zdeformowany pocisk utkwił w oparciu fotela – znalazła go policja podczas oględzin samochodu, podobnie jak zdeformowany odcisk palca znajdujący się na szybie auta. Po latach okazało się, że odcisk należy do współpracującego z grupą pruszkowską Igora M. ps. Patyk, który w czerwcu 1998 roku miał 23 lata.
Na uciekającego z miejsca zbrodni młodego mężczyznę wskazują też świadkowie. Jeden z nich zeznał też, że przed godz. 22 (wtedy właśnie został zastrzelony generał) słyszał krzyk mężczyzny „Jedzie, biegnij”. Policjanci w trakcie śledztwa potwierdzili, że wcześniej samochód Marka Papały był obserwowany.

Co ciekawe, analizy kryminalistyczne potwierdziły, że sposób oddania strzału wskazuje na to, że sprawca działał z premedytacją i przewidywał, że odda strzał z bliska.

Sprawę zabójstwa generała Marka Papały przez jedenaście lat prowadziła Prokuratura Apelacyjna w Warszawie. W tym czasie zarzut podżegania do zabójstwa usłyszał Edward Mazur, polonijny biznesmen (jego nazwisko przewija się w aferze FOZZ), którego ekstradycji odmówiły USA.  Nazwisko Edwarda Mazura od początku pojawiało się w śledztwie w sprawie zabójstwa Papały. Był jedną z ostatnich osób, które widziały go żywego. Wieczorem 25 czerwca 1998 r. w mieszkaniu Józefa Sasina, byłego wysokiego rangą funkcjonariusza Służby Bezpieczeństwa i absolwenta specjalnych kursów KGB w Moskwie, odbyła się kolacja, w której uczestniczył Edward Mazur, Marek Papała, Jan Bisztyga, ówczesny doradca SLD, i Hipolit Starszak, funkcjonariusz SB, były szef Biura Śledczego MSW i zastępca prokuratora generalnego w latach 80., podobnie jak Sasin absolwent specjalnych kursów KGB. Po 1989 r. został on prezesem spółki URMA wydającej skandalizujący tygodnik „Nie”.

W kwietniu ubiegłego roku Prokuratura Apelacyjna w Łodzi poinformowała o nowych ustaleniach i zwrocie w sprawie zabójstwa Marka Papały. Według jej ustaleń - do zabójstwa szefa policji doszło w wyniku napadu rabunkowego z użyciem broni palnej, a sprawcy zamierzali ukraść samochód Daewoo Espero należący do gen. Papały.

- Prokuratorzy z Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi i policjanci ze specjalnej grupy operacyjno-procesowej z Komendy Głównej Policji, po wielu miesiącach ponownej analizy zabójstwa generała Papały, zatrzymali pięć osób mogących mieć związek z tą sprawą. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zarzutów bezpośrednim uczestnikom zdarzenia – czytamy w opisie filmu z materiałów operacyjnych policji.

Zeznający przed sądem podejrzani z grupy „Patyka” zgodnie twierdzili, że grupa zajmowała się kradzieżą aut luksusowych, a podczas tych kradzieży nie posługiwano się broni, ponieważ „do kradzieży samochodów jest ona zbędna, przeszkadza raczej, a nie pomaga”. Mariusz M., któremu podobnie jak „Patykowi” postawiono zarzut zabójstwa gen. Papały zeznał, że już w lutym 2011 r. policja miała proponować mu, żeby został świadkiem koronnym w sprawie.

Niezwykle sceptycznie do lansowanej przez prokuraturę wersji wydarzeń podchodzi także dziennikarz śledczy Jerzy Jachowicz, który w rozmowie z portalem niezalezna.pl wielokrotnie podważał najnowsze „rewelacje” śledczych ws. zabójstwa szefa policji.

- Po pierwsze nie zdarzyło się w Polsce, żeby wcześniej bądź później jakiś złodziej samochodu zabił właściciela po to, żeby zdobyć samochód. Po wtóre grupa „Patyka” była jedną z najbardziej profesjonalnych grup zawodowych złodziei w Polsce. Interesowały ich tylko i wyłącznie auta drogich, luksusowych marek, które albo kradli na zamówienie (włącznie z podaniem koloru auta), albo na błyskawiczny eksport przez granicę na Wschód. Drugą grupą samochodów, które miały wysoką cenę i które były w kręgu ich zainteresowań, były zachodnie samochody terenowe. Żeby chcieć ukraść samochód Daewoo Espero, musiałby on być wypakowany jakimiś drogocennymi łupami, diamentami, brylantami albo musiałyby być tam przewożone narkotyki ukryte gdzieś w specjalnych schowkach. Oczywiście wiemy, że nic takiego nie miało miejsca, więc próba ukradzenia Daewoo Espero jest po prostu absurdalna. Ale załóżmy że tak było, że jakiś „niedoważony” członek tej grupy - co też wydaje się mało prawdopodobne, bo to przecież działo się pod okiem szefa tego gangu, czyli „Patyka” - dokonuje tej próby i gen. Marek Papała ginie. Co się wtedy dzieje? Wówczas rządcy gangsterscy Mokotowa szybko ustalają swoimi kanałami - a robią to dosłownie w ciągu kilkunastu godzin - kto dokonał tej zbrodni, kto był tak „tragicznie głupi”, że dokonał takiego czynu. Taka informacja szybko zostaje przekazana policji, ponieważ ludzie z „Miasta” wiedzą o tym, że teraz, po zabójstwie tak wysokiego funkcjonariusza policji, śledczy będą „czesali” dokładnie nie tylko całą dzielnicę, ale całą Warszawę, całą Polskę. Będą penetrowali i dobierali się do skóry całemu światu przestępczemu w Polsce, poszukując zabójcy, a przy tej okazji wpadną na tropy wielu nierozwiązanych dotąd spraw i zakłócą podziemne interesy. Gdyby tej zbrodni dokonał jakiś wielki herszt „Pruszkowa”, być może jakiś strach przed zemstą jego i jego kumpli mógłby wstrzymać przekazanie takiej informacji policji, ale „Patyk” to była płotka. To był człowiek, który miał smykałkę do kradzieży samochodów, ale opłacał taki sam haracz „Pruszkowowi”, jaki płacili restauratorzy i właściciele agencji towarzyskich. Od każdego samochodu musiał odprowadzić haracz. Nikt nie oszczędzałby „Patyka” przed wydaniem go policji - tłumaczył w rozmowie z portalem niezalezna.pl Jerzy Jachowicz.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,Gazeta Polska


Wczytuję komentarze...

Abp Głódź apeluje: "Jeśli się bijemy w piersi, to najpierw trzeba uderzyć własne, a nie cudze"

Abp Sławoj Leszek Głódź / Fotomag/Gazeta Polska

  

Nienawiść się nasyca. Tworzy pewne podłoże dla wszelkiego rodzaju upośledzeń i chorób. I to zjawisko jest bardzo niebezpieczne – mówił metropolita gdański arcybiskup Sławoj Leszek Głódź w „Gościu Wiadomości". Podkreślił, że zabójstwo Pawła Adamowicza to „wydarzenie bez precedensu w ostatnich dziesięcioleciach”.

Metropolita zaznaczył, że czas przed pogrzebem prezydenta Gdańska jest „wezwaniem dla wszystkich do miłości, pokoju, zgody, rachunku sumienia, a nade wszystko, do uderzenia się we własne piersi”. [polecam:https://niezalezna.pl/254646-sejm-uczcil-pamiec-pawla-adamowicza-minuta-ciszy-schetyna-zegnamy-kolege-i-przyjaciela]

Ciszej nad tą trumną. Mamy dość wojen, zarówno tych zewnętrznych, jak i wewnętrznych. Trzeba nam solidarności, spokoju, miłości. Trzeba zacząć od prostych słów, o których mówił papież Franciszek: dziękuję, proszę, przepraszam

– mówił abp Głódź.

Zwrócił również uwagę, że „prezydent Adamowicz ostatnie przesłanie skierował pod znakiem: dzielmy się dobrem, szukajmy dobra”. 

I z tym gestem wzniesionej ręki ze światłem do nieba, zakończył życie. Ale to jego przesłanie pozostaje dzisiaj jego testamentem dla nas wszystkich

– powiedział arcybiskup. 

Abp Głódź przypomniał, że rodzina zamordowanego prezydenta prosi, aby nie eskalować napięcia.

Wierzymy, że dobro jednak zwycięży to zło. Nie możemy bazować na negacji, bo negacja zawsze rodzi negację. Ona nie jest twórcza. I jeśli się bijemy w piersi, najpierw trzeba uderzyć własne, a nie cudze

– mówił. 

Nienawiść się nasyca. Tworzy pewne podłoże dla wszelkiego rodzaju upośledzeń i chorób. I to zjawisko jest bardzo niebezpieczne

– zauważył hierarcha.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl