Kuźmiuk: Merkel, przy poparciu Tuska, popełniła grzech śmiertelny, teraz świat musi odstraszyć Putina

- Spotkania partii konserwatywnych dają nadzieję na niedopuszczenie do federalizacji Europy - ocenił w rozmowie z portalem Niezależna.pl europoseł Zbigniew Kuźmiuk. Według niego, rozmowy do których dojdzie w Madrycie skupią się na zagrożeniu na Ukrainie, do którego doprowadziła Merkel przy wsparciu Donalda Tuska. Jak stwierdził polityk, kroczenie polityką, do której przyczynia się szef PO może doprowadzić do rozpadu Unii Europejskiej. Polityk nadzieję na zmianę sytuacji zauważa w nadchodzących wyborach w krajach członkowskich. "Wiatr wieje w prawo" - ocenił Zbigniew Kuźmiuk.

Donald Tusk
Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

W sobotę premier Morawiecki, jako wiceprezes PiS, weźmie udział w spotkaniu liderów europejskich partii konserwatywnych i prawicowych, które odbędzie się w Madrycie. Wśród tematów tego spotkania znajdą się: walka z depopulacją, obrona suwerenności energetycznej państw europejskich oraz współpraca obronna.

Rozmowy będą kontynuacją tych rozpoczętych w Warszawie. O możliwy przebieg spotkania oraz jego znaczenie dla starego kontynentu europosła Zbigniewa Kuźmiuka. Jego zdaniem, przedstawiciele kilkunastu partii skupią się głównie na obecnej sytuacji Ukrainy oraz przyszłości zielonej polityki.

"Tutaj poszukuje się wspólnych elementów, o które moglibyśmy już teraz upominać się w Parlamencie Europejskim. Rozumiem, że pewnie ta debata zostanie zdominowana przez zagrożenie na wschodzie.(...). Myślę, że kulminacją będzie ta polityka klimatyczna, przekładająca się na energetykę, bo to jest problem dla wszystkich krajów Unii Europejskiej, w tym właśnie takich, jak Hiszpania, które wydawały się mało wrażliwe na to, co się dzieje w energetyce, a tej zimy doświadczają gwałtownego wzrostu rachunków"

- powiedział w rozmowie z portalem niezależna.pl Zbigniew Kuźmiuk. Zaznaczył, że różnice zdań na temat polityki rosyjskiej są widoczne.

Zdaniem europosła, rozmowy odbywające się w ramach "Debaty o przyszłości Europy" prowadzą głównie do budowania Europy federalnej. Dlatego tak ważne jest spotkanie partii konserwatywnych, które mają wizję Europy zjednoczonej, ale samodzielnych demokratycznych państw.

Faszyzm zarzucają faszyści

Europoseł skomentował także narrację, jaką przyjmują politycy Europejskiej Partii Ludowej i media sprzyjające ich przewodniczącemu, Donaldowi Tuskowi. Zdaniem Zbigniewa Kuźmiuka wyciąganie takich sytuacji, jak chodzenie w koszulce z Władimirem Putinem przez byłego włoskiego ministra Matteo Salviniego, czy kredyt kandydatki na prezydenta Francji Marine Le Pen w banku z rosyjskimi udziałami, to próba przykrycia faktycznych działań prorosyjskich.

"Jakie to ma znaczenie w sytuacji kiedy CDU/CSU zbudowały z Putinem cztery rury (Nord Stream), dwie już czynne, dwie mają być za chwilę czynne, które tak na prawdę dają podstawę do tego, żeby Rosja zaanektowała Ukrainę. Bo dopóki tych rur nie było, gaz na Zachód przesyłany był w dużej mierze przez Ukrainę i Rosja nie mogła sobie pozwolić na jakieś incydenty z Ukrainą, bo ta mogła zablokować tranzyt".

- powiedział Kuźmiuk.

Zdaniem polityka, do "obejścia Ukrainy" w dużej mierze przyłożyły się dwie partie - Unia Chrześcijańsko-Społeczna i Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna oraz pani Merkel, "protektorka Donalda Tuska". "To jest dopiero prorosyjskość, która daje Rosji możliwość do bezpardonowego ataku na swoich sąsiadów". - stwierdził.

Odnosząc się do zarzutów wobec wymienionych konserwatywnych polityków stwierdził, że popełnili oni "ciężkie grzechy", ale "ten grzech, który został popełniony przez Niemcy z panią Merkel na czele, która była wspierana przez Donalda Tuska, to grzech śmiertelny, a teraz świat musi się jednoczyć, żeby spróbować odstraszyć Putina".

Wiatr wieje w prawo, to daje nadzieję

Zdaniem europosła sobotnie spotkanie daje nadzieję wspólne głosowanie partii konserwatywnych w PE.

"Ale nie oszukujmy się, ten skład tego parlamentu jest taki, że dominuje w nim lewica, a partia, którą kieruje Donald Tusk, z partii chrześcijańskiej zrobiła się partią lewicową, więc są w stanie nas przegłosować"

- ocenił polityk.

Jak stwierdził Kuźmiuk "wiatr wieje w prawą stronę". "Niedługo we Włoszech wybory, trochę później w Hiszpanii, jeszcze wcześniej we Francji, zobaczymy jak one się potoczą, wszystko wskazuje na to, że kandydat konserwatywny ma duże szanse." - mówił.

"Gdyby w tych trzech krajach zmieniły się rządy, to zupełnie inaczej funkcjonowałaby Rada Europejska (...) To daje nadzieję na uratowanie Europy. (...) Jeśli to będzie szło w stronę lewicową, to po prostu Unia Europejska się rozpadnie"

- zakończył europoseł.

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

Mateusz Święcicki
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo