Prawd jest wiele... „Oskarżony” Yvana Attala już w polskich kinach. O czym opowiada?

"Oskarżony" to historia domniemanego gwałtu podczas towarzyskiej imprezy. "Fakty są takie same, ale prawd jest wiele i bardzo się od siebie różnią" - mówi reżyser Yvan Attal, który obsadził w głównych rolach swego syna Bena i życiową partnerkę Charlotte Gainsbourg. Film od piątku w polskich kinach.

mat. pras.

Są ludzie, którzy karierę artystyczną mają wpisaną w DNA. Do tego grona z pewnością można zaliczyć aktorkę, piosenkarkę i modelkę Charlotte Gainsbourg. Córka słynnej pary - Jane Birkin i Serge’a Gainsbourga – dorastała na oczach milionów Francuzów. Pierwsze kroki w świecie muzyki i filmu stawiała pod czujnym okiem rodziców. Na wielkim ekranie zadebiutowała jako 13-latka, występując obok Catherine Deneuve w filmie "Słowa i muzyka". W tym samym czasie wywołała skandal, śpiewając ze swoim ojcem prowokacyjną piosenkę "Lemon Incest". Z Yvanem Attalem związała się, gdy miała 19 lat. Szybko zamieszkali razem i od tamtej pory są parą. Nigdy nie zdecydowali się na ślub, ponieważ Charlotte miała w pamięci nieudane małżeństwo swojej mamy z kompozytorem Johnem Barrym. "W pewnym momencie stwierdziliśmy, że może dobrze byłoby to zrobić dla dzieci, ale byłam zbyt przesądna. Słyszałam o wielu parach, które długo żyły razem, a później wzięły ślub i rozstały się. Obawiałam się, że to przynosi pecha" – zwierzyła się na łamach "The Guardian".

Nieśmiała, delikatna Charlotte nie obawia się odważnych decyzji – zarówno w sferze prywatnej, jak i artystycznej. W 2013 r., po tragicznej śmierci swojej przyrodniej siostry Kate Barry, nie wahała się wyjechać z mężem i trójką dzieci z Francji, by zacząć wszystko od nowa w Nowym Jorku. Nawet jeśli po paru latach zatęskniła za Paryżem. Zachwycała również swoimi wyborami aktorskimi. Kreacje m.in. w "Antychryście", "Melancholii" i "Nimfomance" Larsa von Triera zapewniły jej nie tylko statuetki i nominacje do najważniejszych nagród, ale także międzynarodowe uznanie. Obecnie ma na swoim koncie kilka albumów płytowych, przeszło 40 ról filmowych i reżyserski debiut "Jane według Charlotte" – dokument, dzięki któremu po rodzinnej tragedii ponownie zbliżyła się do swojej mamy. "Doszłam do wniosku, że nie jestem w miejscu, do którego przynależę, że powinnam porozmawiać z nią o najtrudniejszych chwilach w naszym życiu, bo chyba nie dałam jej z siebie wystarczająco dużo. Potrzebowałam kamery, żeby powiedzieć jej +kocham cię+" – mówiła w lipcu ub.r.

Od piątku Gainsbourg można oglądać w wyreżyserowanym przez Yvana "Oskarżonym", gdzie wystąpiła razem z synem Benem Attalem. To nie pierwsze wspólne przedsięwzięcie artystyczne słynnej rodziny. W 2019 r. całą trójkę można było oglądać w komediodramacie "Pieskie życie". Tym razem jednak skala wyzwania była nieporównywalna. Ben zagrał pochodzącego z inteligenckiej rodziny studenta oskarżonego o gwałt, a Charlotte – jego matkę Claire, cenioną eseistkę słynącą z feministycznych poglądów. Historia rozpoczyna się w momencie, gdy Alexandre Farel przyjeżdża z Uniwersytetu Stanforda do rodzinnego Paryża, gdzie ma wziąć udział w uroczystości wręczenia jego ojcu, dziennikarzowi, Legii Honorowej. Podczas kolacji chłopak poznaje nowego partnera Claire i jego córkę, 17-letnią Milę. Za namową matki Alexandre zabiera dziewczynę na imprezę organizowaną przez swoich znajomych. Następnego dnia Mila oskarża go o gwałt.

Film, który powstał na podstawie powieści "Les choses humaines" Karine Tuil, dzieli się na trzy części. Pierwsza z nich ukazuje historię z perspektywy chłopaka. W drugiej patrzymy z punktu widzenia oskarżającej go dziewczyny, a następnie śledzimy proces sądowy. Wszystko po to, by uniknąć powierzchownych ocen. Yvan Attal doskonale wiedział, jak łatwo byłoby zrobić z tej historii chwytliwą, czarno-białą opowiastkę. W książce Tuil zainteresowało go właśnie zniuansowanie postaci. "Spodobało mi się, że mogę identyfikować się z obiema stronami. Sam mam syna i dwie córki. Jako rodzic syna powiedziałbym w takiej sytuacji: oczywiście, że tego nie zrobił, nie mógłby dopuścić się czegoś takiego. A gdyby moja córka oskarżyła kogoś o gwałt, rozszarpałbym go. Fakty są takie same, ale prawd jest wiele i bardzo się od siebie różnią. Cały proces był dla mnie niezwykle poruszający, a im bliżej końca, tym historia stawała się ciekawsza" – wspominał w rozmowie z Cineuropa.

Obsadzenie w filmie swojego syna i partnerki było dla Attala zupełnie naturalnym wyborem, choć – jak wielokrotnie podkreślali wszyscy troje – nie było taryfy ulgowej, a współpraca nie zawsze przebiegała w sposób pokojowy. "Gdy tylko przeczytałem książkę, ujrzałem przed sobą Bena i Charlotte, ich relacje, emocje. Na planie traktowałem ich tak samo jak innych aktorów, co mogło być dla nich trudne. Generalnie nie jestem zbyt dyplomatycznym reżyserem, ale zazwyczaj nie muszę później spędzać wieczoru w domu z aktorami. W tym wypadku było inaczej. Poza tym znam ich tak dobrze, że w ułamku sekundy wychwytuję każdy fałsz, brak autentyzmu w scenie. Reasumując, chyba byłem dla nich bardziej wymagający" – ocenił w tym samym wywiadzie.

"Oskarżony" to również opowieść o szkodach, jakie mogą wyrządzić ferujące wyroki media. Sami długo stronili od portali społecznościowych. Yvan do dzisiaj nie założył konta na Instagramie, a Charlotte zdecydowała się na to dopiero po namowach swojej wytwórni. "Zrobiłam to trochę z obowiązku, ale polubiłam to. Bawi mnie publikowanie zdjęć, bo interesuję się fotografią. Ale media społecznościowe mogą sprawiać ból, nawet jeżeli mnie on jeszcze nie dotknął" – powiedziała "Madame Figaro". Jej partner dodał, że podczas pracy nad filmem towarzyszyło mu poczucie, że "kara śmierci została we Francji zniesiona, ale nadal zabijamy ludzi na oczach tłumu". "Potępiamy ich w mediach społecznościowych, nie wiedząc nawet, czy naprawdę są winni, czy nie" – zwrócił uwagę.

A jakie znaczenie miał dla nich ten film na poziomie osobistym? Przede wszystkim miał być cennym doświadczeniem dla Bena, dzięki któremu nabierze wiatru w żagle. Charlotte i Yvan chcą, by ich syn miał większą determinację niż oni, gdy byli w jego wieku, by znał swoją wartość i nie bał się przyjmować odważnych, trudnych ról. Oni na początku nie czuli się pewnie. Yvan zaczynał jako aktor, a dopiero później spróbował swoich sił po drugiej stronie kamery. Z kolei Charlotte długo nie mogła ustrzec się porównań ze swoimi rodzicami i nie czuła się profesjonalistką. Ben, pytany przez dziennikarkę o dorastanie w takiej rodzinie, zapewnił, że ma świadomość ogromnego dziedzictwa jego "rock’n’rollowej rodziny ze strony matki", choć jeszcze nie poznał go w całości. "Ten film sprawił, że chcę zacząć od nowa. Wszystko mnie ciekawi, jestem otwarty na to, co nowe" – stwierdził.

Współscenarzystami "Oskarżonego" są Yvan Attal i Yael Langmann. Obok Charlotte i Bena obsadzie znaleźli się m.in. Suzanne Jouannet, Pierre Arditi, Mathieu Kassovitz i Audrey Dana. Za zdjęcia odpowiada Remy Chevrin, a za muzykę – Mathieu Lamboley. Polskim dystrybutorem obrazu jest Galapagos Films. 

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo