Uczniowie wrócą do szkół 28 lutego

Ostatniego dnia lutego jest powrót do nauki stacjonarnej we wszystkich typach szkół; nie zakładamy innego wariantu - powiedział wiceminister edukacji i nauki Tomasz Rzymkowski. Nie przewidujemy możliwości zamknięcia przedszkoli ani klas od 1 do 4 - dodał.

pixabay.com/Wokandapix

"Okres nauczania zdalnego od 5 klasy w górę aż po klasy maturalne czy ostatnie klasy szkół branżowych trwa do 27 lutego, czyli nazajutrz ostatniego dnia lutego jest powrót do nauki stacjonarnej już we wszystkich typach szkół"

- podkreślił wiceminister w programie "Sygnały Dnia" Polskiego Radia.

Rzymkowski zaznaczył, że Ministerstwo nie przewiduje zamknięcia przedszkoli. Dodał, że funkcjonowały one "przez prawie cały okres pandemii" i frekwencja w nich nigdy nie spadła poniżej 90 proc.

"To jest chyba najlepszy wyznacznik tego, że akurat problemu w przedszkolach czy najniższych klasach podstawowych po prostu nie ma"

- powiedział.

"Natomiast masowość przechodzenia na kwarantannę w klasach wyższych ocierała się o sparaliżowanie instytucji sanepidu"

- podkreślił.

Wiceminister pytany czy szkoły uznawane są za punkt zapalny pandemii koronawirusa odpowiedział, że "szkoły nie są punktem zapalnym, natomiast w sytuacji, kiedy stacje sanitarno-epidemiologiczne nie były w stanie wystawiać w terminie kwarantann zwłaszcza wobec uczniów i ich rodzin groziło to paraliżem działu administracji rządowej".

"Nie mieliśmy wyboru" - wyznał.

"Mam pełną świadomość konsekwencji nauczania zdalnego; my, jako ministerstwo mamy doskonałą świadomość konsekwencji, dlatego też wprowadzamy naukę zdalną tylko na cztery tygodnie i to jeszcze w okresie, kiedy przez połowę tego czasu uczniowie przebywają na feriach"

- wyjaśnił.

Rzymkowski zaapelował również do nauczycieli, aby pomimo nauki zdalnej próbowali prowadzić swoje zajęcia z sal lekcyjnych, a nie z domu.

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl,

bm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo