PSL stanie w obronie Banasia. „Będziemy głosować za obroną niezależności NIK-u"

Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że posłowie jego partii będą głosowali przeciwko uchyleniu immunitetu prezesowi NIK Marianowi Banasiowi. - Stoimy na straży niezależności kontrolerów NIK, nie jednej osoby, dlatego będziemy głosować za obroną niezależności NIK-u - oświadczył.

Tomasz Hamrat

W środę rano sejmowa Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych zarekomendowała uchylenie immunitetu szefowi NIK.

Lider PSL mówił w środę dziennikarzom, że to, co działo się na posiedzeniu komisji to "granda" i złamanie wszelkich zasad, dlatego jego zdaniem w ogóle nie powinno dojść do głosowania w Sejmie w sprawie wniosku prokuratury o uchylenie immunitetu prezesowi NIK, ale - dodał - "pewnie dojdzie niestety".

Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że klub Koalicji Polskiej-PSL ma w tej sprawie jednoznaczne stanowisko.

"Będziemy głosowali przeciwko uchyleniu immunitetu, z uwagi na to, że dzisiaj ta sprawa nie dotyczy Mariana Banasia, ona jest wykorzystywana przeciwko niezależnym kontrolerom NIK-u"

- powiedział.

"Marian Banaś nie jest bohaterem naszej bajki, nie my go wybieraliśmy i nie my wskazywaliśmy go na szefa NIK-u"

- zaznaczył lider PSL. Ale - dodał - zarzuty, które stawia się dzisiaj Banasiowi były znane obozowi Zjednoczonej Prawicy jeszcze przed powołaniem go na szefa NIK-u.

Zdaniem Kosiniaka-Kamysza, problemem nie jest dzisiaj to, co Banaś robił przed objęciem stanowiska, tylko to, jakim szefem NIK-u Banaś jest dla rządzących.

"Ale to nie są problemy prawne, tylko problemy polityczne, jakie stwarza dzisiaj NIK dla obozu władzy"

- ocenił Kosiniak-Kamysz.

"Będziemy głosować za obroną niezależności NIK-u"

"Politycznie stoimy na straży niezależności kontrolerów NIK, nie jednej osoby, a całego NIK-u, dlatego będziemy głosować za obroną niezależności NIK-u"

- zadeklarował szef PSL.

Prezes Najwyższej Izby Kontroli - który powoływany jest przez Sejm za zgodą Senatu - nie może być bez uprzedniej zgody Sejmu pociągnięty do odpowiedzialności karnej ani pozbawiony wolności; nie może być też zatrzymany lub aresztowany, z wyjątkiem ujęcia go na gorącym uczynku przestępstwa i jeżeli jego zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania. Wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie prezesa NIK do odpowiedzialności karnej w sprawie o przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego składa się za pośrednictwem Prokuratora Generalnego.

Zgodę na pociągnięcie prezesa NIK do odpowiedzialności karnej wyraża Sejm bezwzględną większością ustawowej liczby posłów. Nieuzyskanie wymaganej większości głosów oznacza niewyrażenie na to zgody.

Zarzuty dla Banasia 

Wśród kilkunastu zarzutów, które prokuratura zamierza postawić Banasiowi, jest podanie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych. Zdaniem prokuratorów, Banaś miał zaniżyć w deklaracjach podatkowych za lata 2015-2020 przychody z dzierżawy kamienicy w Krakowie. Według prokuratury, naraziło to Skarb Państwa na stratę ponad 50 tys. zł z należnego podatku dochodowego.

Jak poinformowali śledczy, Banaś miał też nakłaniać Dyrektora Administracji Skarbowej w Krakowie do bezprawnego ujawnienia mu informacji na temat prowadzonych w jego sprawie czynności przez Centralne Biuro Antykorupcyjne i kontroli podatkowej.

W sierpniu ub.r. na posiedzeniu sejmowej Komisji ds Kontroli Państwowej Banaś powiedział m.in. że "jest w stanie i udowodni wcześniej czy później swoją niewinność". We wtorek prezes NIK mówił dziennikarzom m.in. że przez "ostatnie 2,5 roku stał się celem bezwzględnych ataków służb specjalnych i związanych z nimi światem mediów" i że "sprawa jego immunitetu to sprawa czysto polityczna wymyślona w ścisłym kierownictwie Prawa i Sprawiedliwości".

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

mm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo