Jaką grę prowadzą Niemcy? Czy można na nich liczyć? Szynkowski vel Sęk o dużych wątpliwościach

Polski wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk wyraził wątpliwości co do wiarygodności Niemiec w kryzysie ukraińskim. "Chciałbym, aby te wątpliwości nie nasilały się, ale zmniejszały. Potrzebujemy wyraźnych sygnałów z Niemiec" - stwierdził w rozmowie z niemiecką agencją informacyjną dpa. Pojawiły się wątpliwości, czy na Niemcy można liczyć.

Szymon Szynkowski vel Sęk
Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

- W Polsce i w innych krajach Europy Wschodniej wielu zastanawia się, jaką tak naprawdę grę prowadzą Niemcy w konflikcie ukraińskim

- powiedział Szynkowski vel Sęk agencji dpa podczas wizyty w Berlinie.

Konkretnie wiceminister spraw zagranicznych zażądał od niemieckiego rządu wyraźnego "nie" dla uruchomienia kontrowersyjnego bałtyckiego gazociągu Nord Stream 2 oraz szybkiej zgody na dostawę na Ukrainę haubic z zapasów byłej NRD z Estonii. "Znajdujemy się w szczególnej sytuacji. A w szczególnej sytuacji należy sięgnąć po specjalne środki" - powiedział o odmowie Niemiec dostarczenia broni na Ukrainę.

"I dlatego oczekujemy od niemieckiego rządu mocnych słów i mocnych czynów, a nie rozmywania faktów"

Rząd federalny rozpatruje wniosek Estonii o pozwolenie na dostawę broni na Ukrainę. Jest to konieczne, ponieważ haubice ze starych zapasów NRD zostały najpierw sprzedane Finlandii pod pewnymi warunkami, a następnie przekazane Estonii. Ukraina domaga się również od Niemiec dostaw broni do obrony przed ewentualnym atakiem Rosji na dużą skalę, w tym okrętów wojennych i systemów obrony powietrznej. Kanclerz Olaf Scholz i minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock jednoznacznie odrzucili dostawę broni na Ukrainę.

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Niemcy #Ukraina #Rosja

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo