Skandynawski dylemat

W ostatnich dniach w związku z rosyjskim zagrożeniem Finlandia i Szwecja zaczęły wysyłać sygnały, że dopuszczają wstąpienie do NATO. Niektórzy polscy obserwatorzy przyjęli to z entuzjazmem. Wnet pojawiły się głosy, że powinniśmy współpracować jak najbliżej z krajami nordyckimi. Z tym, że zarówno obecnie, jak i w poprzednich latach Finlandia i Szwecja wysyłają sprzeczne sygnały.

Np. prezydent Finlandii dopuszcza wstąpienie do NATO, ale premier na razie nie widzi takiej możliwości. Społeczeństwo jest też w tej sprawie podzielone. Oba kraje mają sprawne armie, współpracujące z NATO, jednak boją się zerwać z doktryną neutralności, obawiając się poważnych konsekwencji. Ich stanowisko jest chwiejne. Powinniśmy rzeczywiście, zwłaszcza wojskowo i energetycznie, jak najbliżej współpracować z krajami nordyckimi (dobrym przykładem jest Baltic Pipe, tu zaangażowane są nordyckie kraje NATO – Norwegia i Dania), ale nie róbmy sobie wielkich nadziei, bo oni sami do końca nie wiedzą, czego chcą. Także w kwestii współpracy z Polską. Dla nich np. ważna jest lewicowo-liberalna agenda, co oddala ich od polskich władz i polskiego społeczeństwa.

 

 


Źródło:

#Gazeta Polska Codziennie

Marcin Herman
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo