Czechy zwiększają udział w siłach szybkiego reagowania NATO

Premier Czech Petr Fiala oświadczył we wtorek w Izbie Poselskiej parlamentu, że sytuacja między Rosją a Ukrainą jest poważna, ale wierzy w dyplomatyczne rozwiązanie. Stwierdził też, że w związku z rosyjskimi groźbami Czechy zwiększają swój udział w siłach szybkiego reagowania NATO.

pixabay

Fiala potwierdził, że w środę rząd będzie zajmować się przekazaniem Ukrainie w formie daru 5000 sztuk amunicji artyleryjskiej kalibru 152 mm.

Premier zaznaczył, że kryzysem na ukraińsko-rosyjskiej granicy rząd zajmuje się od dłuższego czasu. Według Fiali, od grudnia odpowiednie ministerstwa przygotowują się na najgorsze scenariusze konfliktu, zajmując się możliwymi skutkami dla Czech i ewentualną pomocą dla Ukrainy. Zapowiedział, że sytuacja będzie przedmiotem prac Rady Bezpieczeństwa Państwa, które odbędzie się 1 lutego. W Czechach Rada jest jednym z organów rządu.

Sytuacją na Ukrainie zajmował się we wtorek sztab kryzysowy w czeskim ministerstwie spraw zagranicznych. Po jego posiedzeniu szef resortu dyplomacji Jan Lipavsky powiedział dziennikarzom, że nie wydano jeszcze polecenia ewakuacji personelu ambasady na Ukrainie.

Zaapelował do czeskich obywateli, by nie jeździli na tereny przygraniczne na wschodzie i północy Ukrainy. Powtórzył, że w przypadku rosyjskiej agresji Praga jest gotowa poprzeć ewentualne sankcje gospodarcze wobec Rosji.

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo