Szał na Beksińskiego! W ubiegłym roku aż 63. tys. osób odwiedziło jego galerie

Od kilku lat rośnie zainteresowanie twórczością Zdzisława Beksińskiego. W ubiegłym roku 63 tys. osób odwiedziło galerię jego prac w Muzeum Historycznym w Sanoku (Podkarpackie). "To był rekordowy rok" – powiedział we wtorek PAP dyrektor placówki dr Jarosław Serafin.

Pracownia Beksińskiego z mieszkania w Warszawie odtworzona w Galerii w sanockim muzeum
Autorstwa Silar - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=23827313

Jak zaznaczył, wśród turystów dominowały rodziny i wycieczki.

"Jednocześnie od trzech, czterech lat coraz więcej młodych ludzi, w wieku 20-35 lat, chce poznać prace Beksińskiego"

– zauważył.

Brakuje nadal – dodał dr Serafin – "turystów zagranicznych, a decydują o tym obostrzenia sanitarne związane z COVID-19".

W ocenie dyrektora, "rosnąca popularność twórczości Beksińskiego wynika z kilku powodów".

"Są to m.in. liczne wystawy prezentujące jego dorobek, czy rosnące na rynkach dzieł sztuki ceny prac tego artysty. W ubiegłym roku np. w Warszawie zorganizowano trzy wystawy poświęcone twórczości Beksińskiego. A z kolei za jego obraz z tzw. okresu fantastycznego zapłacono blisko dwa miliony zł"

– mówił Serafin.

Dodał, że nie bez znaczenia jest także "wchodzenie Beksińskiego do popkultury".

"Staje się inspiracją powstających kolekcji odzieżowych. Robią to nie tylko polscy, ale też zagraniczni projektanci"

– uważa.

Muzeum Historyczne w Sanoku jest spadkobiercą artysty. W placówce powstała Galeria Beksińskiego, która posiada największą kolekcję prac artysty; kilka tysięcy obrazów, reliefów, rzeźb, rysunków, grafik i fotografii.

Beksiński był malarzem, rzeźbiarzem, grafikiem, fotografikiem. Pisał także opowiadania, a przez kilka lat projektował nadwozia autobusów.

Urodził się w Sanoku w 1929 r. Po skończeniu architektury na Politechnice Krakowskiej wrócił do swojego rodzinnego miasta. Od 1959 r. do 1967 r. pracował jako plastyk w Sanockiej Fabryce Autobusów Autosan, założonej przez Mateusza Beksińskiego, pradziada artysty.

W 1977 r. zdecydował się opuścić Sanok, po tym jak władze miasta podjęły decyzję o rozbiórce rodzinnego domu Beksińskich. Zamieszkał w Warszawie.

21 lutego 2005 roku Beksiński został zamordowany w swoim mieszkaniu na warszawskim Mokotowie. Zgodnie z jego wolą, pochowano go w Sanoku.

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl,

bm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo