Polacy mają coraz większe trudności ze spłacaniem swoich długów. Firmy skupione w Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce zgromadziły już w swoich portfelach wierzytelności na ok. 34 mld zł. Ponad 80 proc. przejętych długów pochodzi od osób prywatnych.

Rośnie liczba osób, które nie regulują na czas rachunków, rat kredytów i innych zobowiązań. Fatalna sytuacja w gospodarce pogrąża domowe budżety. Banki, firmy pożyczkowe, SKOK-i, operatorzy telekomunikacyjni, dostawcy energii i innych mediów przekazują zobowiązania klientów do firm windykacyjnych. Od 2010 r. przejmowane wierzytelności przyrastają przeciętnie o 7 proc. kwartał do kwartału. W ciągu dwóch lat wartość długów przyrosła dwukrotnie.

To, co najbardziej obciąża domowe budżety, to spłaty kredytów.

– Zlecenia od banków dominują wśród wierzytelności przekazywanych firmom windykacyjnym. Pozostali zleceniodawcy, jak operatorzy telekomunikacyjni, dostawcy usług czy towarzystwa ubezpieczeniowe, mają bardzo mały udział w portfelach zarządzanych przez spółki windykacyjne – mówi Joanna Nowicka-Kempny, prezes Centrum Finansowego Banku BPS, zajmującego się windykacją należności trudnych na rzecz BPS i innych banków spółdzielczych. Jednostkowa wierzytelność bankowa wynosi w CFB BPS prawie 25 tys. zł, pozostałych zaś firm – 5 tys. zł.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"