Johnson przestrzega przed "drugą Czeczenią czy Bośnią"

- W przypadku inwazji Rosji na Ukrainę, rozlew krwi porównywalny będzie z tym, jaki miał miejsce podczas konfliktów w Czeczenii czy Bośni - oświadczył dzisiaj w Izbie Gmin brytyjski premier Boris Johnson

fot. Palácio do Planalto from Brasilia, Brasil - 20/09/2021 - Encontro com o Primeiro Ministro do Reino Unido, Boris Johnson, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=110254330

Składając sprawozdanie w Izbie Gmin Johnson przypomniał, że Ukraina już w 2014 roku padła ofiarą rosyjskiej inwazji i "od tego czasu praktycznie nie zaznała ani jednego dnia pokoju".

- Teraz Ukraina stoi w obliczu niebezpieczeństwa ponownej inwazji, a tym razem siły na granicy Ukrainy składają się z ponad 100 tys. żołnierzy, są o wiele większe niż wszystko, co Rosja rozmieściła przeciwko niej wcześniej

 - mówił brytyjski premier.

Johnson ostrzegł, że w przypadku inwazji Rosji na Ukrainę, rozlew krwi porównywalny będzie z tym, jaki miał miejsce podczas konfliktów w Czeczenii czy Bośni. Wskazał też, że jeśli celem Rosji jest utrzymanie wojsk NATO z dala od swoich granic, to trudno wyobrazić sobie działanie bardziej kontrproduktywne niż jej inwazja na Ukrainę

- Zgodziliśmy się, że odpowiemy jednomyślnie na każdy rosyjski atak na Ukrainie. Jednomyślnie, nakładając skoordynowane i surowe sankcje, cięższe niż cokolwiek, co do tej pory nałożyliśmy na Rosję

 - mówił Johnson, informując o dyskusji z prezydentem USA Joe Bidenem, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem, prezydentem RP Andrzejem Dudą, premierem Włoch Mario Draghim oraz przywódcami instytucji UE Ursulą von der Leyen i Charles'em Michelem oraz sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem.

- Jest absolutnie konieczne, aby Zachód był teraz zjednoczony, ponieważ to właśnie nasza jedność będzie o wiele bardziej skuteczna w powstrzymywaniu jakiejkolwiek rosyjskiej agresji

 - podkreślił brytyjski premier.

Johnson wskazał, że zagrożona rosyjską inwazją Ukraina "nie prosi o nic poza tym, aby mogła żyć w pokoju i zawierać własne sojusze, do czego ma prawo jak każdy suwerenny kraj".

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo