Putin wzmocnił NATO? Media: Jeśli liczył na osłabienie sojuszu, to strzelił sobie kilka samobójów

Cokolwiek Putin ostatecznie zrobi w sprawie Ukrainy, jeśli celował w osłabienie zachodniego sojuszu, to bez wątpienia strzelił kilkukrotnie do własnej bramki - pisze na stronach politico.eu Paul Taylor, twierdząc, że agresywne działania wobec Ukrainy mogą sprawić, że NATO zaostrzy swoje dotychczasowe stanowisko wobec Rosji i umocni wschodnią flankę.

fot. Aleksiej Witwicki | GAZETA POLSKA

W tekście "Dobra robota, Wołodia! Putin wskrzesza NATO" opublikowanym na stronach serwisu politico.eu Paul Taylor dowodzi, że agresywna strategia prezydenta Rosji wobec Ukrainy "wskrzesiła" Pakt Północnoatlantycki, wbrew słowom Emmanuela Macrona, który w listopadzie 2019 r. w wywiadzie dla "The Economist" stwierdził, że nastąpiła "śmierć mózgowa" NATO.

"Cokolwiek Putin ostatecznie zrobi w sprawie Ukrainy, jeśli celował w osłabienie zachodniego sojuszu, to bez wątpienia strzelił kilkukrotnie do własnej bramki"

- przekonuje Taylor i wymienia kilka "samobójów" Putina.

Wśród nich znalazło się "zwiększenie apetytów na członkostwo w NATO Szwecji i Finlandii", zmarginalizowanie "mniej entuzjastycznych" członków wewnątrz NATO oraz "wciągnięcie z powrotem Stanów Zjednoczonych głęboko w politykę bezpieczeństwa w Europie, podczas gdy dwóch poprzednich amerykańskich prezydentów próbowało zwrotu strategicznego skupienia Waszyngtonu na Chiny".

Zdaniem Taylora, obecna sytuacja istotnie wpłynie na kształt Sojuszu, jaki wyłoni się w czerwcu podczas szczytu NATO. Wiązać się będzie ona zapewne ze wzmocnienie wschodniej flanki. 

Jak podkreśla autor artykułu, wzmocnienie pozycji NATO zmarginalizowało pozycję Unii Europejskiej w tym aspekcie i najprędzej Brukseli "nie będzie przy stole, gdy kształtowana będzie przyszła architektura bezpieczeństwa Europy".

W tym roku wybrany będzie również nowy Sekretarz Generalny NATO i choć - co podkreśla Taylor - rządy europejskie widzą na tym stanowisku "kandydata proeuropejskiego z głównych krajów UE", to jednak przy trwającej agresji Putina wobec Ukrainy, "Waszyngton, Londyn i Warszawa z pewnością bedą naciskać na wybór tradycyjnego atlantystę, zajmującego zdecydowane stanowisko wobec Rosji".

"Być może więc nadszedł czas, by przestać zakładać, że Putin jest mistrzem strategii (...) Może nosić wielką bazookę, ale wydaje się, że jest wycelowana w jego stopę"

- konkluduje Paul Taylor.

 


Źródło: politico.eu, niezalezna.pl

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo