Sejmowa komisja przeciwko odwołaniu wiceprezesa NIK

Sejmowa Komisja ds. Kontroli Państwowej negatywnie zaopiniowała w poniedziałek wniosek prezesa NIK Mariana Banasia o odwołanie jego zastępcy Tadeusza Dziuby. 

iTV Sejm

Złożony w ostatnich dniach grudnia ub.r. do marszałek Sejmu Elżbiety Witek wniosek prezesa NIK to pokłosie krytycznego oświadczenia Dziuby w sprawie spotkania przedstawicieli NIK z białoruskim Najwyższym Organem Kontroli, które - jak informowały media - miało dotyczyć sytuacji w Puszczy Białowieskiej. To nie pierwsza próba odwołania Dziuby. Poprzednią prezes NIK podjął jesienią zeszłego roku.

Szef Najwyższej Izby Kontroli, uzasadniając wniosek, mówił m.in. o utracie zaufania do swego zastępcy. 

Pan Tadeusz Dziuba dopuścił się nieuzasadnionej krytyki prezesa NIK, wykorzystując pretekst roboczej współpracy pomiędzy najwyższymi organami kontroli Polski i Białorusi. Swoim zachowaniem, naruszając podległość służbową oraz pragmatykę stosowaną w Najwyższej Izbie Kontroli w zakresie publicznych wypowiedzi pracowników Izby na temat jej funkcjonowania, czym wykroczył poza kompetencje wiceprezesa NIK.
- twierdził Banaś.

Z kolei Dziuba nie szczędził słów krytyki w związku z wyjazdem przedstawicieli NIK do Mińska. 

Uważam to za skandaliczne, że polska instytucja udaje się z przyjacielską wizytą w sytuacji, kiedy ten przyjacielski kraj prowadzi z nami wojnę. Chciałem, żeby moje zdanie zostało zauważone, przynajmniej w Najwyższej Izbie Kontroli.
- powiedział Dziuba. 

Jak dodał, swoje oświadczenie chciał opublikować w intranecie NIK, jednak nie zgodził się na to prezes Banaś. W tej sytuacji poinformował, że zdecydował się skierować treść oświadczenia do Polskiej Agencji Prasowej, skąd następnie cytowały je inne media.

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP, Telewizja Republika

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo