PiS i Lewica jednym głosem ws. Ukrainy? Balt: Na pewno jest szansa na wspólną politykę

"Na pewno jest szansa na wspólną politykę. Sytuacja na Ukrainie, jest bardzo niebezpieczna dla Polski" - stwierdził w Politycznej Kawie na antenie TV Republika europoseł Nowej Lewicy, Marek Balt. W dzisiejszej rozmowie z Tomaszem Sakiewiczem na antenie TV Republika, polityk stwierdził również, że działania Kremla wobec Ukrainy, wbrew założeń Putina, nie spotkały się ze sprzeciwem środowisk wcześniej prorosyjskich. Dodał również, że polityka Niemiec w tej sprawie jest niepoprawna, ponieważ nie powinno się przekładać interesów gospodarczych, nad ochronę państwa demokratycznego.

Marek Balt
Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

"To, że za prezydentury Bidena pogorszyło się, a Putin w końcu ten sam, to widoczne. Czy jest szansa, na to że my będziemy wspólnie, od lewa do prawa, bronili pryncypiów polityki zagranicznej?" - zapytał Tomasz Sakiewicz. Redaktor naczelny Gazety Polskiej oznajmił, że z pewnością należą do nich m.in. niepodległość Ukrainy i ochrona krajów bałtyckich. "Czy jest tutaj szansa na wspólną politykę?" - spytał Sakiewicz. "Na pewno jest szansa na wspólną politykę. Sytuacja na Ukrainie, jest bardzo niebezpieczna dla Polski" - przyznał poseł Nowej Lewicy Marek Balt.

"Im więcej demokratycznych krajów otaczających Polskę, tym lepiej dla Polski. Im więcej niezależnych krajów wokół Polski, tym lepiej dla Polski. Ze względu na to, że Rosja używa instrumentów ekonomicznych do prowadzenia tzw. wojny ekonomicznej, do osłabiania swoich sąsiadów, partnerów, żeby poprawić swoją pozycję"

- stwierdził Balt.

Poseł zwrócił uwagę, że Ukrainie bardzo blisko do Polski, a w ostatnim czasie coraz bliżej do Unii Europejskiej. Jak powiedział Balt, rosyjska agresja na Krym i Donieck, doprowadziła do tego, że społeczeństwo ukraińskie stało się antyrosyjskie.

"Putin myślał, że to się zmieni, że będzie mu łatwo zająć przynajmniej wschodnią część Ukrainy, ale słyszałem i wiem, ze źródeł ukraińskich, że tak naprawdę jego działania na Ukrainie, spotkały się ze sprzeciwem środowisk, które były prorosyjskie" 

- oznajmił polityk.

Tomasz Sakiewicz przyznał rację Baltowi, że ukraińskie społeczeństwo zmienia poglądy. "Nawet ci, którzy mówią po rosyjsku, nie są już prorosyjscy" - stwierdził redaktor naczelny Gazety Polskiej.

Rosja, Ukraina i... Chiny?

W kontekście niebezpieczeństwa, w jakim znajduje się Ukraina, Marek Balt odniósł się do relacji rosyjsko-chińskich. 

"Uważam, że Rosja zabezpieczyła swoje interesy z Chinami wiele lat temu (...) Tak naprawdę Rosja i Chiny mają wspólny interes dzisiaj. Rosja chce jak najwięcej terenów byłego Związku Radzieckiego, choćby należących do Ukrainy, a Chiny, chcą odzyskać swoje tereny, tak jak można mówić o Tajwanie."

- mówił Balt.

Poseł zwrócił również uwagę na fakt, że oba kraje obecnie "militaryzują się". Wspomniał o doniesieniach, w których wskazuje się, że coraz więcej samolotów Chińskich zbliża się do przestrzeni powietrznej Tajwanu. Tomasz Sakiewicz zwrócił uwagę, na możliwość scenariusza, w którym wojna wybuchnie w dwóch miejscach - w cieśninie Tajwańskiej i na Ukrainie.

W dalszej części wypowiedzi europoseł Nowej Lewicy zwrócił uwagę, na to, że sytuacja jest niebezpieczna dla całej Europy. Według niego niepoprawna jest również polityka Niemiec w tej sprawie, którzy przekładają interesy gospodarcze, nad politykę demokratyczną.

"Wspieranie demokratycznych krajów, jest interesem całej Unii Europejskiej, który powinien być ponad jakimkolwiek interesem gospodarczym"

- oznajmił Balt.

Jak zwrócił uwagę Tomasz Sakiewicz, polityk powiedział o polityce niemieckiej "trochę jak pisowiec".

 


Źródło: TVRepublika, niezalezna.pl

Mateusz Święcicki
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo