Beskidy: Na szlakach trudne warunki; przybyło sporo śniegu

Po obfitych opadach śniegu warunki na szlakach turystycznych w Beskidach są bardzo trudne; miejscami spadło 30 cm puchu. Ratownicy GOPR poinformowali dziś rano, że szlaki były nieprzetarte.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com/JerzyGorecki

"Turyści zapewne przetrą szlaki, ale rano były przysypane. To efekt obfitych opadów śniegu - miejscami spadło go 30 cm. Rano było mroźno, od -5 st. w Szczyrku do -10 na Rysiance. Widoczność na ogół jest dobra. Zachmurzenie pełne"

- powiedział ratownik dyżurny Grupy Beskidzkiej GOPR. Jego zdaniem warunki turystyczne są "bardzo trudne”.

Pokrywa śniegu wynosi od 25 cm na Leskowcu i 35 cm Szczyrku do 60 cm na Hali Miziowej i prawie 1 m na Markowych Szczawinach.

W Beskidach zamknięty jest szlak żółty, tzw. Perć Akademików. Służy on tylko do podchodzenia na Babią Górę.

Na Babiej Górze obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego, co oznacza, że jest ono umiarkowane. Występuje na bardzo stromych stokach, w miejscach zwiększonego odłożenia śniegu przez wiatr, czyli w żlebach, kotłach i zagłębienia terenu, a także za przełamaniami terenu. Wyzwolenie lawiny jest możliwe przy dużym obciążeniu dodatkowym, szczególnie na stromych stokach.

W masywie Pilska możliwe są zejścia małych lawin w stromych, wklęsłych formacjach terenu, znajdujących się w kopule szczytowej masywu. Głównie dotyczy to kociołków po północnej i południowej stronie grzbietu.

Przygotowanie do wycieczki to podstawa!

Turyści, którzy wybiorą się na wycieczkę, muszą się ubrać adekwatnie do pory roku. Niezbędne są buty odpowiednie do wędrówki po górach i raki lub przynajmniej raczki. Warto zaopatrzyć się w kijki, które pomogą zachować równowagę. Należy mieć przy sobie naładowany telefon komórkowy z aplikacją „Ratunek” oraz termos z ciepłą herbatą. Planując wyjście w góry trzeba brać pod uwagę, że zmrok zapada wcześnie.

Jak niebezpieczne są obecnie Beskidy, przekonały się minionej nocy dwie grupy turystów – sześcioosobowa i dwuosobowa, które zgubiły drogę w rejonie Baraniej Góry.

"Akcje trwały do 3 nad ranem. Wszystko skończyło się dobrze. Turyści byli wychłodzeni, ale pomoc przyszła w porę”

– podali beskidzcy goprowcy.

GOPR w razie wypadku można wezwać pod bezpłatnym numerem telefonu alarmowego: 985 lub 601 100 300.

 


Źródło: Niezalezna.pl, PAP

az
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo