Po co nam trzecia dawka? Kraska wyjaśnia

Nikt nie mówił, że nie będziemy się zakażać, nawet, gdy przyjmiemy trzecią dawkę szczepionki, ale trzecia dawka w przypadku omikronu powoduje, że przechodzimy je łagodnie, w 90 proc. zabezpiecza nas przed hospitalizacją - powiedział wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

pixabay

Wiceminister zdrowia pytany był w piątek w Polsat News, na następnie w Interii.pl, o szczepienia przeciw COVID-19, w tym o skuteczność szczepionek, m.in. o to, jak to jest możliwe, że osoba zaszczepiona trzykrotnie może się zakazić SARS-CoV-2.

"Nikt nie mówił, że nie będziemy się zakażać, jeżeli nawet przyjmiemy trzecią dawkę, ale jeżeli patrzymy na dane eksperckie i informacje z Europy Zachodniej, to ta trzecia dawka przypominająca właśnie w przypadku tego nowego wariantu, wariantu omikron powoduje, że przechodzimy (zakażenie) w sposób bardzo łagodny. W 90 proc. zabezpiecza nas przed hospitalizacją, prawie w 100 proc. przed śmiercią. To dane, które powinny nas skłonić do tego, żebyśmy się szczepili"

- odpowiedział Kraska.

Wskazał także na to, że zakażona osoba zaszczepiona mniej zakaża innych: "Osoba, która jest zaszczepiona przenosi zdecydowanie mniejszy ładunek wirusa, niż osoba, która nie jest zaszczepiona. To jest wielokrotnie mniej".

Jak wynika z raportów z opublikowanych w piątek przez amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC), trzecia dawka szczepionek Moderny i Pfizera oferuje silną ochronę przeciwko wariantowi omikron. Raport opiera się na informacjach dotyczących wizyt zainfekowanych osób w szpitalach i będących na ostrym dyżurze między sierpniem ub.r. i 5 stycznia roku bieżącego.

W raportach podano, że podczas fali zakażeń związanych z wariantem Delta, skuteczność w zapobieganiu hospitalizacji wyniosła 94 proc., zaś w okresie dominacji Omikronu - 90 proc. W przypadku osób, które przyjęły dwie dawki szczepionek, dane wskazują na 81 proc. skuteczność przeciwko Omikronowi w okresie do 6 miesięcy od drugiej dawki i 57 proc. po 6 miesiącach.

Wiceminister zdrowia pytany był też o możliwość szczepienia czwartą dawką.

"Po pierwszej takiej może euforii, że trzeba już przyjmować kolejną czwartą dawkę, w tej chwili eksperci są bardziej stonowani. Podchodzą do tego bardziej ostrożnie, bo tutaj jest jakby działanie naszego układu odpornościowego. Wielu ekspertów przekonuje, że częste stymulacje tego układu mogą powodować jego rozregulowanie, więc myślę, że na razie o tej czwartej dawce już tak głośno, jak to było kilka tygodni temu nikt nie mówi"

- odpowiedział Kraska.

Jak podano w piątek na stronach rządowych, w pełni zaszczepionych, czyli dwiema dawkami preparatów od firm Pfizer/BioNTech, Moderna i AstraZeneca lub jednodawkową szczepionką Johnson & Johnson, jest w Polsce 21 541 049 osób. Trzecią, uzupełniającą dawkę szczepionki, przyjęło 203 871 osób z upośledzoną odpornością, a dawkę przypominającą – 9 065 968 osób.

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo